To nie była kontuzja. To jest uraz który do konca zycia bedzie mi towarzyszył. Plecy mnie pobolewają okazjonalnie od mniej wiecej 10 lat. W autobusie siadam bo po 10 minutach stania łapię sie jak stary dziadek za plecy. Cóż, teraz jest dobrze, cały dzien pracuje fizycznie i nie boli, po siłce tez spoko. Najwazniejsze aby ten ból nie przeszedł w stan zapalny bo wtedy boli od switu do zmierzchu i tylko leki przeciwbólowe pomagaja. Pozostała jeszcze kwestia MC, którego tez unikałem, ale planuje go wprowadzic za jakieś 2 miesiące jak się oswoję na dobre z przysiadami. Taka opinie czytałem ze najpierw przysiady, dopiero potem MC.
Zmieniony przez - Astral w dniu 2013-11-28 22:03:02
Zmieniony przez - Astral w dniu 2013-11-28 22:03:02
