Szacuny
0
Napisanych postów
167
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
7129
U mnie mija 7 dzień. Mimo małej ilości jedzenia to jakoś się trzymam tym bardziej że masochistycznie wybrałam się na porządną wędrówkę po lesie i nawet żarnego zwierzaczka po drodze nie pożarłam :) W sumie to jeden pożytek z tych upałów, przynajmniej człowiek mniej głodny jest :)
Bez bicia się przyznam że dzisiejszym moim owocem była... fasolka szparagowa :) Tak mi jakoś wyszło :) Niech będzie że to na uczczenie półmetka diety :)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11205
Napisanych postów
52115
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Zaczął się wlasnie dzień czwarty, chudnę. wczorajsze spacerowanie po ogrodach zamkowych:) wychodzi:) około 3.9 kilograma mniej:) żebym ja tylko tak wolno nabierał wagę jak szybko ja zrzucam. Wybaczcie bełkot ewentualny, ale mózg jakoś nie chce zastartowac:)
Szacuny
0
Napisanych postów
89
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
330
nie my jestesmy na diecie z ludzikami z dzialu ale kolezanka chce sie przylaczyc i wlasnie nie wiem czy moze od ktoregos tam dnia i najwyzej przeciagnac dluzej
Każda droga dokądś prowadzi jeśli idziesz nią wystarczająco długo...
Szacuny
0
Napisanych postów
54
Wiek
48 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
357
jeśli zależy jej na efekcie to bezwzględnie powinna zacząć od dnia pierwszego, albo ósmego.Dobór składników na poszczególne etapy diety nie jest skomponowany przypadkowo.
Jeśli zacznie od dnia piątego to pewnie schudnie, ale na piątym musi skończyć, tzn powinna byc na diecie 13 dni, bo ten czas przewidziany jest do regulacji procesów trawiennych, tarczycy i maxymalnej ketozy
Szacuny
0
Napisanych postów
167
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
7129
Ósmy dzień :)
Waga raczyła pokazać 4,8 kg mniej :) Bardzo się cieszę, chociaż nie ukrywam, e to kropla w morzu moich potrzeb.
Mimo obaw ten 7 dzień bez obiadu wytrzymałam bez najmniejszego problemu i nawet głodna nie byłam (czego wszystkim na diecie życzę:) )
Też bym radziła zaczynać od początku. Może niech ta koleżanka poczeka aż reszta zacznie ósmy dzień i dopiero wtedy się przyłączy i po prostu pociągnie tydzień dłużej?
Aha mój mąż jada to co ja na lunch i obiad (nie ma wyboru zresztą, bo ja jestem niedobra i nie będę osobno dla niego gotować), a normalne śniadania (kanapki na przykład) i co ciekawe schudła 2 kilo :)
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
103
Czy wszyscy się tak męczą z jajkiem? Do tej pory uwielbiałam jajko na twardo ( wiadomo - z majonezem, solą lub ketchupem ) ale samo jajko jest ohydne.. Brrr