Szacuny
0
Napisanych postów
169
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2157
Ja polecałbym jednak a6w przed aerobami. Wszyscy chca zliwkidowac tluszcz. Po takim a6w spalane sa juz weglowodany spozyte w ostatnim wysilku. Wtedy 30 minutek aerobow likwidujesz tluszcz. Poza tym po aerobach jest sie zmeczonym i nie wykonuje sie juz cwiczen tak dokladnie (bo mniej energii) a przeciez nie chodzi o to, zeby sie zesrac z wysilku, albo oszukiwac samego siebie w cwiczeniach. Polecam wiec aeroby po a6w. Ale to tylko moje zdanie
Szacuny
1
Napisanych postów
186
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4277
Pompek:
SĄ przeszkody. A6W powinno się robić w odstępach co mniej więcej 24 godziny, nie większych, a jeśli będziesz zmieniał godziny raz na wieczór a raz na rano to będziesz odstęp albo zwiększał albo zmniejszał.
Szacuny
1
Napisanych postów
186
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4277
Krótka paruminotwa rozgrzewka przed rozpoczęciem A6W jest wskazana i korzystna. O ile w pierwszych dniach można ją jeszcze ignorować, to później przy większej ilości powtórzeń różnica (przynajmniej u mnie) w pracy "rozgrzanych" i "nie rozgrzanych" mięsni jest/była na tyle duża iż wyraźnie utrudnia(ło) to ćwiczenia.
A skoro przy tym jesteśmy: osobiście jestem zwolennikiem ćwiczenia A6W RANNEGO (o ile można - ja nie moge bo rano mam siłownie), gdyż wtedy jest większy efekt jeśli chodzi o spalanie tłuszczu bo wtedy organizm sięga po tłuszcz a nie po glikogen, którego (glikogenu) po przebudzeniu jest do dyspozycji mięśni tyle co kot napłakał ;)
Zmieniony przez - AbrahaM3K w dniu 2005-05-05 20:24:18
Szacuny
0
Napisanych postów
169
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2157
pawelek770:
Nie napisalem, ze sie nie rozgrzewam. Ale w przypadku TRENINGU aerobowego, a rozgrzewki jest dosc duza roznica. Rozgrzewka to w moim przypadku max pare minut, ale zawsze jest - nie lece na sucho. Robie ja chociazby ze wzgledu na to, zeby szyjamnie nie bolala, i zebym porozciagal plecki, brzuch kregoslup.
pozdro
Szacuny
1
Napisanych postów
186
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4277
spawczyk:
Na pewno więcej spalisz. Natomiast czy "dużo" więcej i "o ile" więcej to nie sposób ocenić bo to zależy od indywidualnych predyspozycji.
Wynika to z tego że ćwicząc rano spalasz tłuszcz bo nie ma pod ręka glikogenu. Z kolei wieczorem wątroba sobie popracowała już prawie cały dzień, mięśnie są zaopatrzone w glikogen, więc najpierw spalasz glikogen a potem następuje sięgnięcie po tłuszcze.
Fakt fatem rano ćwiczy się "gorzej"/trudniej niż wieczorem, co wynika z specyfiki procesów energetycznych - ale coś za coś. Gorzej się mogą przy ćwiczeniu rannym mięsnie budować (bo domęcza się po nocnym katabolizmie) ale z punktu widzenia redukcji tłuszczu z kolei jest to lepsze wyjście.