W porównaniu do zeszłego roku nie czuje się jakoś źle, ale
i tak byle pierdoły mnie drażnią i trudno by mnie coś rozbawiło,
pomimo że nie odczuwam jakiegoś specjalnego zmęczenia
z racji tych kalorii, makro i 4 treningów pod rząd.
Głodu specjalnie też nie odczuwam, ale uczucie rozdrażnienia i ciągłej irytacji
mnie trzyma - raz mocniej raz mniej, ale prawie cały dzień.
Wkurzające.
W zależności od tego czy będzie progres to w poniedziałek (po 7 dniach)
zrobię
refeed:
+/- 150g białka
+/- 600g węgli
+/- 70g tłuszczy
A jak nie będzie co mnie zdziwi - to nie wiem.
No i jest plan iść w środę do klubu - ja idę na trzeźwo i trzymam dietę
walić to, nie będę się łamał, tylko mam nadzieję, że to
zamulenie mi wtedy przejdzie - inaczej będzie słabo
Zmieniony przez - Cayek w dniu 2016-04-01 23:18:39