substancje płynne jestem w stanie policzyć bo widzę ile butelek pustych pozostało
, natomiast ile zjadłem mozarelli, łososia, jajek i innych nie pamiętam i nie zapisywałem, ogólnie wszystko raczej w normie
rok temu jak zaczynałem redukcję to nie liczyłem w ogóle weekendów, nawet to dobrze wychodziło, teraz pewnie też jedząc "na oko" wyszło dobrze,
Rafał kiedyś coś się czepiał, że wklejam niekompletne dane więc od tej pory nie wklejam wcale jak nie jestem pewien - do niego ewentualne skargi i zażalenia
mam mega zakwasy na klacie mimo, że zrobiłem ją bardzo lajtowo, ale nie wymiękam - nic z tych rzeczy, od jutra lecę standardowy split z pompowaniem przy bolących ćwiczeniach
, natomiast ile zjadłem mozarelli, łososia, jajek i innych nie pamiętam i nie zapisywałem, ogólnie wszystko raczej w normie rok temu jak zaczynałem redukcję to nie liczyłem w ogóle weekendów, nawet to dobrze wychodziło, teraz pewnie też jedząc "na oko" wyszło dobrze,
Rafał kiedyś coś się czepiał, że wklejam niekompletne dane więc od tej pory nie wklejam wcale jak nie jestem pewien - do niego ewentualne skargi i zażalenia
mam mega zakwasy na klacie mimo, że zrobiłem ją bardzo lajtowo, ale nie wymiękam - nic z tych rzeczy, od jutra lecę standardowy split z pompowaniem przy bolących ćwiczeniach
.