A wiec starałam sie przeczytac przynajmniej wiekszosc ale tyle tego tu napłodziliscie

ze mogłam cos przeoczyc jesli juz bylo prosze nie bic
ta diete przerabialam i udalo mi sie zgubic 9kg wazac mniej niz dzis
Teraz po pierwsze nie chce nic gubic tylko sie pozbyc (zgubione zawsze mozna znalesc
po drugie jestem grucha i mam straaaaasznie nie proporcjorcjolnie grube slupowate nogi uda sa zalane tluszczorem ale na łydach nie mam go wiele chyba juz wcale :( a mam uwaga 43 cm no to jest dramat i teraz czy ja moge cos zrobic zeby w te dwa tyg spalilo mi sie cos z tych nog i bioder tzn zebym wyrownala proporcje bo zanim przytylam to tez na gorze drobnica a na dole masakra
wiec chcialabym juz teraz pracowac o ile sie da nad tym by mi jednak wiecej schodzilo z dołu niz z góry po za tym ze staramam sie umiesnic gore by troche imitacje klepsydry przypominac :):)
w biodrach mam 111 w tali 80 i w biuscie 105 teraz bylam na sb i 1000 od wrzesnia z kilkoma wpadkami i w sumie zrzucilam jakies 12 kg zostało mi 22 kg :( od 2 miesiecy jestem na 1000 -1200 jem 5 posiłkow staram sie jesc sporo
białka i ok 1-2 godzin dziennie prawie codziennie + jakies tam cwiczenia na konkretne partie ciała co 2 -3 dzien i nie schudłam nic !! i cm tez nie polecialy
wiec teraz bedzie szpinak :) ALe epopeja normalnie :) n
o wiec czy ja moge jakos podkrecic spalanie w tych dolnych partiach i wysmuklic te kostki lydki ??
czy to tylko w erze i musze sie pogodzic ze taka moja budowa i nie wiele da sie zrobic i bede sie opalac w namiocie do konca zycia ?
z gory baaaaardzo dziekuje i niech wam bog w dzieciach wynagrodzi

czy ktos tu stosuje ta diete teraz ??