Witam :)
Specjalnie się zarejestrowałam żeby dołączyć do szanownego grona :)
U mnie dzisiaj minął szósty dzień diety i to bez jakichś specjalnych sensacji, Około 3 dnia miałam jakieś straszne osłabienie (nie chciało mi się ruszyć ani ręką ani noga) ale już minęło i mogę sobie spokojnie fundować codzienną dawkę aerobów :)Na siłowe ćwiczenia trochę mi jednak brak sił.
Prawdę mówiąc to się spodziewałam jakichś straszliwych męczarni i komplikacji po lekturze tych wątków ( nie no, wszystkiego przeczytać jeszcze nie zdążyłam, ale sporo). Ogólnie jest mi strasznie gorąco na tej diecie (i to wcale nie jest wina upałów) i co najciekawsze bardzo mnie dziwi że niektórzy mają problemy... hm... w WC, bo u mnie to raczej "łatwi weszło, łatwo poszło" (ale bez sensacji na szczęście
Jak pewnie większość powiem, że głodna nie chodzę, ale nie ukrywam że pożarła bym coś dobrego :) No ale twarda jestem :)
Jogger Tobie to się należy pokojowa nagroda Nobla. Jak bym musiała tyle razy odpowiadać na te same, podstawowe pytania, to bym chyba już dawno jakieś klątwy na pytających rzucała, albo ich wirtualnie podusiła :)