Szacuny
15
Napisanych postów
338
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3190
ech, no teraz się podłamała. 4 dzien i nic sie nie zmieniło 85 na wadze. A przeciez nie słodze tej kawy, nie uzywam oliwy, załatwiam się normalnie, nie podjadam, nie jestem głodna. Prawda, jestem na tabletce(diane35) ale jakos miesiac temu nie przeszkadzalo mi to zgubi 5 kilo, a teraz tak:/ , co mam jeszcze zrobic?? Nie lubie czekac. Czy dla kazdnego jest odpowiednia dieta niskoweglowodanowa??
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>
Szacuny
15
Napisanych postów
338
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3190
No dobrze piszac poprzedniego posta byłam w lekkim dołku. Teraz lepiej, nie bede juz tyle marudzic. Udało mi się dziś wyrobić normę (40 minut rowerku).Dzis jestem głodna i osłabiona ale myślę, że wytrzymam. Problem w tym, że nie wiem co zrobić po kopenhaskiej. Zastanawiałam się nad low-carb ta, którą polecał Qazar(??), czy diete plaż południa. Może ktoś inny ma coś do zaproponowania? Ponadto robię sobie za tydzień badania na tarczyce, często mi zimno bez powodu ale nigdy nie wpadłam na to, że powodem może byc właśnie ona.
zastanowilam się tez nad aktywnoscią fizyczna i mysle zeby od 1 marca robić:
- rowerek 40 minut (5 razy w tygodniu-rano)
-aikido 1-1,5 (5 razy w tygodniu-wieczorem)
-łyżwy 1,5 (1 w tyg, do maja, weekendy)
-basen 1h (raz w tygodniu, kiedy się skoncza łyzwy 2, tez weekend)
myslalam tez nad bieganiem ale na to chyba nie znajde juz czasu.Rano na 7 do pracy, w pracy rowerek, koncze o 17, o 19 aikido. A w weekendy szkoła.:)
Hmm, oczywiscie wraz z nadjesciem wiosny beda inne nadprogramowe cwiczenia. Lubie grac w kosz ai anwet w nocy czasem chodze, ponadto w maju mam zamiar kupic sobie rower i niezaleznie od moich cwiczen areobowych jezdzic nim do pracy i z powrotem (ok 12km w jedna strone)i wszedzie gdzie sie da. Wtedy tez pewnie dorzuce jakies inne cwiczenia areobowe.
Co o tym sadzicie?? Prosze o odpowiedz :) zarowno na ten psot jak i na pozOstałe:)
pozdrawiam
madi
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>
Szacuny
125
Napisanych postów
6135
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
30354
Ostatnio czytałem o 'kolorowej diecie' Davida Hebera (są jego 2 książki po polsku) - spełnia sporo wymagań podstawowych: 2.2g białka na kg beztłuszczowej masy ciała, unika skrobi, wyjątkowo ciekawe podejście do komponowania zestawów warzyw i owoców (te kolory )
"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."
Szacuny
1
Napisanych postów
91
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2528
Jogger, stosowałeś już jakiś czas temu tę dietę.
1) Czy nie miałeś problemu z efektem jojo?
2) Jeśli straciłeś mięśnie w trakcie diety kopenhaskiej - czy udało Ci się je odbudować bez uzyskania tkanki tłuszczowej?
3) Czy trenowałeś w trakcie diety równie intensywnie jak przed nią? Czy nie czułeś się osłabiony?
Szacuny
0
Napisanych postów
27
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
520
Matko Boska!
Maddie i jeszcze jedziesz aeroby na tej diecie?!
Ja jestem ciężkim przypadkiem z problemem z chudnięciem. Ale po zwyklej low-carb (Węgle na poziomie do 100g) wiecej zyskałem. i Dalej jest ok. Czesem nie mogę jeść a mój jadłospis jest chudy....
Po kopenhadze (ble...) wejdź na optymalną dla Twojej budowy. A potem się naczej redukuj i nie tak szybko. Rozłóż to. Ćwicz siłowo. Nie będziesz miała mięśni - do tego potrzeba DODATNIEGO bilansu kcalorii. Nie bójcie się ćwiczen oporowych! Ja prowadzę redukcję i nie mam mięcha a chciałbym je mieć - cos za coś! Ćwiczę FBW (Full Body Workout) 1-1.5h a potem dorzucam aeroby (25-45 min - jak mam czas i siłę). 3x tyg bo czasu mało. Sylwetka się modeluje. Zamiast tłuszczyku próbuje utrzymać mięśnie - ale przy redukcji (dieta low-carb na poziomie 100-150g Węglowodanów) jest to ciężkie. Zatem gdzie te mięśnie niewygodne!!!!!
Szacuny
15
Napisanych postów
338
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3190
hmm :) robie areoby bo ponoc mozna jak sie ma siłe. Kopehaga jest tylko dla mnie wstepem do zmiany trybu jedzenia, odzwyczajenia sie od wegli, i lekkie schudniecia (nawet jesli bylaby to tylko woda;p)
A co do wyboru diety to walsnie sie zastanawiam, w koncu troche ja bede stosowac.:)
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>
Szacuny
15
Napisanych postów
338
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3190
Judith kolacji przecież i tak nie jesz. :)
Po drugie kawa na czczo powoduje wiekszosc aktywnosc tarczycy co skutkuje podwyzszonym metabolizmem ( przerwa miedzy kwa a posiłkiem musi wynosic min.2h) Co do rozkladania posiłków to można pod warunkiem , że bedzie to pół na pół ( czyli np opol kotelta i pol sałaty)
A co do samopoczucia to to ze np Jogger czuł sie niezle nic Ci nie powie.
Każdy reaguje na te diete inaczej)
Przepraszam, ze sie "wprosilam " z odpowiedzia , ale po przeczytaniu 1/3 poprzedniego psotu czuje sie prawie expertem:)
pozdrawiam
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>
Szacuny
15
Napisanych postów
338
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3190
zeszło jeszcze pół kilo ale mało jakoś. Poza tym mam wykroczenie. Nie wiem jakas taka zamroczona byłam i zezarłam twixa;/ sama nie wiem czemu teraz jest mi po nim niedobrze. I znow bede dochodzila do ketozy niewiadomo ile :/ Ale trzymam dalej, nawyzej dzis zrobie wiecej areobów.
Czuje sie soba zawiedziona, ale poniewaz to juz sie stalo a bicie sie w piersi nic nie pomoze to nie bede sie obwiniac. Ide dalej:)
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>