Plecy, klatka leciuteńko,
Plecy:
a) podciąganie sztangi w opadzie podchwyt 100x10, 120x8, 140x6, 100x10 - nachwytem
b) MC na prostych nogach 100x8, 110x6, 120x6, 130x5
c) szrugsy 100x8, 120x8, 120x8
d) wyciąg poziomo szeroko 3x12-10
Klatka:
a) wyciskanie poziom chwyt węższy 4x80x15-12 powtórzeń
b) buterfly 4x10-8
Łydka na maszynie:
4x25-15
Brzuch:
a) na maszynie 3x20-15
b) spinanie taka kombinacja 3x10+15+15 - gdzie 10-na prosty a 15 na boki
Wrażenia:
Uuuuu.... poprawa nastroju ponieważ ładnie poczesało jak przed siłką zapodałem 1,5 miarki
NO-XPLODE a
po siłowni CELL-MASS również 1,5 miarki. Czyli rezerwy suplementacyjne uruchomione. Po pierwszej porcji NO-EXPLODA jestem zadowolony zwłaszcza, że po treningu plecki i klatka ładnie wyglądały (samochwała). Tego mi brakowało. Muszę wesprzeć organizm jeśli kiepsko się regeneruje.
Przemyślałęm całe podejście do mojego wyniku w martwym i doszedłem do następujących wniosków:
--- najlepszy progres siły zauważyłem jeśli mc był raz na dwa tygodnie i tak będę od dzisiaj robił
--- co drugi tydzień również będzie zamiennie podciąganie w opadzie i mocno MC na prostych nogach. Próbowałem zarzutu dzisiaj ale niestety za dużo czasu zajmie mi nauka a gdzie duże ciężary
--- w treningu MC będę wykonywał tylko jedną ciężką serię na dużym procencie 1 max 2 powtórzenia. Dokładne ciężary podam później.
Kolejna sprawa to od pewnego czasu boli mnie prawy łokieć (jak nie urok to sracz...) i po dzisiejszym treningu leciutkiej klateczki wiem , że nie poszaleję na tą partię mięśniową. Z jednej strony dobrze skupię się tylko na MC (chciałem dwie sroki za ogon ciągnąć). Pytanie czy poręcze będę w stanie wykonywać???
Na zdjęciu część suplementacji a do odbioru mam jeszcze białko
PROLONGATUM 3x750gram i kilka
saszetek Doriana ze sklepu SFD.
Russell - Niedźwiedziu teraz nie ma że boli i jedziemy dalej.