Szacuny
0
Napisanych postów
53
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
400
To ja mniej wiecej tak samo
Dziś zamieniłam kolację z obiadem - wygodniej zjeść jogurt i szynkę w pracy.
Czy bieżecie jakieś preparaty witaminowe ?
poprzednim razem gdy byłam na dk bardzo "poleciały" mi włosy i paznokcie - tym razem nie dam się zaskoczyć. Uzupełniam w tabletkach trójpak magnez-cynk-wapń , capivit hydro-control biorę od zawsze. Zastanawiam się nad reklamowanym lipo control ... ale nie wierzę w cudowność tabletek na cellulit Najlepsze są ruch i dieta.
Co o tym sadzicie ?
Szacuny
0
Napisanych postów
278
Wiek
41 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3145
Reve nie mam Twoej poczty oczywiście miałam zamiar zapytać jak tylko się uporam z wrzuceniem filmiku na komputer.
Jeśli chodzi o posiłki to ja kawe pije ok 8, obiad o 12 i kolacja ok 18.Ważne żeby stałe pory sobie ustalić.Gdzies czytałam o DK że posiłki należy jeść pierwszy pomiędzy 12-14, a drugi nie później niż o 18.I dlatego tak sobie ustaliłam.
Witaminy łykam codziennie.Zestaw witamin + zestaw na włosy.
Czuje sie świetnie.Nie mam problemów z koncentracją.Pare cm już poleciało,najgorsze że w biuście też (skutek uboczny DK),a tam juz bida z nędza :((((((
Szacuny
0
Napisanych postów
278
Wiek
41 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3145
Cafe75 ruch i dieta przede wszystkim. Rok temu byłam najgrubsza z moich kolezanek więc postawiłam na duuuzo ruchu i dietę. Poleciało mi ok 15kg i do tej pory biegam i ćwiczę. Ja nie mam problemów z cellulitem, praktycznie go nie mam, a one chudziny smarują się,kremują, łykają jakieś tabletki, chodza na zabiegi i praktycznie żadnych efektów!Owszem kremy i tabletki moga być dodatkiem jak wisienka na torcie, ale same cudów nie zdziałają..
Szacuny
0
Napisanych postów
5
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
19
witajcie dziewczyny!
od ponad miesiąca czytam to forum. od samego początku.
kiedy jeszcze było na innym adresie i dobiło do prawie 500 stron.
chyba nie musze pisać jak bardzo podziwiam joggera.
dziś zrobiłam pierwszy dzień kopenhaskiej.
tzn tylko śniadanko i lunch, bo nie mam w domu mięsa żadnego.
jutro postaram się zrobić cały dzień.
trochę tu z wami posiedze, jeśli nie macie nic przeciwko.
pozdrowionka i życzenia wytrwałości. ;p
ps. to wstrętne 158cm wzrostu i 58.8kg dzisiaj. jakby co. ;p
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Wiek
60 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
114
Hej! Witajcie! Zaczynam jutro poraz 5, ostatni raz w ubiegłym roku troszkę za bardzo sobie pofolgowałam i teraz muszę powtórzyć. Zresztą z wiekiem troszkę łatwiej utyć... Startuję z wyższego pułapu niż poprzedniczka, bo przy 155 cm wzrostu dorobiłam się 63 kg - a wcześniej nie przekraczałam 58 ;-( Ale co mi tam - póki życia - póty nadziei! Pozdrawiam!