Na razie wszystko ok, ale jestem czujna na wypadek padniecia...
Jesli ktos zechcialby odpowiedziec na moje w/w pytanko, bylabym bardzo wdzieczna...
Jesli ktos zechcialby odpowiedziec na moje w/w pytanko, bylabym bardzo wdzieczna...

Co prawda, wrocilo tylko 40 - 50 % tego co poprzednio zrzucilam, ale winna jestem tylko ja sama. Za poprzednim razem cwiczylam bez pomocy fachowej, sama wymyslilam troche plywania (nawet nie troche - z 1 km dziennie, ale wolnym tempem) i gimnastykowanie w domu...to tez dzialalo, ale silownia dziala nieporownywalnie lepiej...Moje doswiadczenie napewno jest takie, ze nie warto sie probowac odchudzac bez duzo cwiczen..nawet tak redukcyjna dieta jak ta Kopenhaska.
? przeciez lepiej sie pomeczyc 10 - 12 tygodni na redukcji a nie bawic w diety cud.