Witam
planuje rozpocząć poważniejsze ćwiczenie wyskoku na siłce i chciałbym żeby ktoś zwrócił mi uwage jeśli cos jest nie tak.
No więc zamierzam ćwiczyć nogi dwa razy w tygodniu w poniedziałek i w czwartek. W poniedziałek w poniedziałek chce robic cwiczenia bardziej dynamiczne a w czwartek skupić sie na sile-masie. Czy ma sens takie połączenie?
moge załozyć 70 kg na sztange(powinienem zrobic z tym max 15 przysiadów), będe miał wiecej za niedługo, moge isc czasem do kumpla on ma większe ciężary
Oto mój plan mniej więcej(wszystko poprzedzone rozgrzewką oczywiscie)
pn.
1. przysiady z szybkim wyjściem do góry(jakos tak o tym tazoo pisał)
około 6 x 5 powtórzeń (70 kg)
2.
wykroki
3x10(x2) na razie ciężar mały bo żadko robiłem to ćwiczenie, później chce róbić większym ciężarem i tak samo jak przysiady
3. wyskoki ze sztangą
3x10 też maly cieżar z tego samego powodu co wykroki
4. wspięcia na jednej nodze ze sztangielką 4x 20
5. na łydki wspięcia ze sztanga stojąc ze sztangą albo cos innego
czwartek
1. przysiady 4 x 12
2. wykroki 3 x 20
3. wyskoki albo hack przysady - dobre by to było jeśli chodzi o wyskok?
4. łydki
5. łydki
Po wakacjach zaniedbałem troche sprawy wyskoku i teraz od dwóch miesięcy wprawiam sie tego "poważniejszego cwiczenia". Oprócz tego ćwicze inne partie ale raczej profilaktycznie.
pozrawiam