Apocalips: Miałem dwie załamki. Jedna miedzy 24 a 25 dniem, pochorowałem się ostro wtedy i jeden dzień musiałem opuścic (tak pisząc dokładnie to nie opusciłem a wykonałem niepełny zestaw), potem bedac nadal chory ale już na lekach, "ustawiony" zaparłem sie i cwiczyłem dalej.. Druga załamka była między 31 a 32 dniem. Z różnych względów losowych musiałem być dzień wczesniej w tip-top formie, więc sobie odpuściłem jeden dzień - a potem strasznie nie chciało mi się wrócić do treningu.
Przy okazji jedna uwaga: doświadczyłem na sobie że niepełne wykonanie lub przerwa (zwłaszcza "późno" - w sensie sporej ilości zrobionych już dni) wybija z rytmu treningu. W moim wypadku mięsnie się musiały z powrotem przyzwyczajać do obciążenia, bo przez jeden dzień zdąrzyły zaczynać odwykać - co było średnio przyjemne.
Teraz rozumiem dlaczego dopuszczalny jest tylko jeden dzień przerwy, zaś przerwy jako takie są niepolecane.
Podpisuje się pod tym i jako osoba która to na sobie przeszła też odradzam. Jak TRZEBA, to TRZEBA, ale jeśli można przerwy uniknąć to zdecydowanie unikać należy.
Zmieniony przez - AbrahaM3K w dniu 2005-03-13 23:37:51
Przy okazji jedna uwaga: doświadczyłem na sobie że niepełne wykonanie lub przerwa (zwłaszcza "późno" - w sensie sporej ilości zrobionych już dni) wybija z rytmu treningu. W moim wypadku mięsnie się musiały z powrotem przyzwyczajać do obciążenia, bo przez jeden dzień zdąrzyły zaczynać odwykać - co było średnio przyjemne.
Teraz rozumiem dlaczego dopuszczalny jest tylko jeden dzień przerwy, zaś przerwy jako takie są niepolecane.
Podpisuje się pod tym i jako osoba która to na sobie przeszła też odradzam. Jak TRZEBA, to TRZEBA, ale jeśli można przerwy uniknąć to zdecydowanie unikać należy.
Zmieniony przez - AbrahaM3K w dniu 2005-03-13 23:37:51
Dzień bez treningu to dzień stracony.
i to takiego po calosci 
i serio czasami mam trudnosc w wykonaniu calych cwiczen... tzn wykonuje je ale pozniej juz ledwo co sie odrywam od podlogi, miesnie mnie pala i nie dam rady
ale poprawe widac juz