Piątek 03-01-2014
Dieta b/t/w/kcal: 237/76/398/3252
Trening: Barki, nogi
- Unoszenie bokiem 15x7 15x7 15x7
- Unoszenie w opadzie 15x5 15x5 15x5
-
wyciskanie sztangi zza głowy 15x20 12x30 8x40 5x50 5x50 5x50 5x50 5x50
- Face pull 10x11szt. 10x12szt. 8x12szt
- Odwrotne rozpiętki, maszyna 10x35 10x40 8x40
- Szrugsy z odwodzeniem, sztangielki 10x15 10x20 10x20
- Prostowanie siedząc + uginanie siedząc 3/3 serie
- Przysiad tylny 10x20 8x60 8x60 8x80
- Wspięcia siedząc 10x55 8x55 8x55
Sobota 04-01-2014
Dieta b/t/w/kcal: 248/149/183/3067
Barki bardzo dobrze poszły. Najpierw dobre dogrzanie i poszło z zapasem w seriach zasadniczych 5x5x50kg. Powiem więcej - lepiej mi się robi wyciskanie na barki niż na skośnej ławce na klatę. Do klatyna skosie nie mogę opuścić ciężaru. Cały czas kłania się chyba brak mobilności barków.
Stwierdziłem, że jednak przysiady trzeba robić nawet jak nie są do poziomu. Lepiej je czułem w udach niż przysiady na hak maszynie, przy której głównie czuję kolana i biodra

. Stestowałem przysiad z podstawkami pod pięty i czuję, że tak jest trochę stabilniej - nie mam wrażenia że polecę do tyłu

. Może coś z tego będzie nawet robiąc takie dupne przysiady.
Wczoraj dieta trochę orientacyjna bo wieczorem byłem na imprezce. Do wieczora 2kkcal w dobrych makro. Między innymi taki łosoś z grilla, który niestety rozpadł się co psuje trochę efekt.
pozdro.