Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
137
Staram sie od nowego roku,to jedno z postanowien noworocznych:)Bieganie,rozciaganie,brzuszki-jak juz czlowiek odbebni dzienna dawke to ma takie przyjemne poczucie dobrze spelnionego obowiazku:)najgorzej sie zebrac i zaczac,potem juz z gorki:)Dolce,ale mysle ze podczas diety to nienajlepszy pomysl,chociaz jak masz wystarczajaco duzo sily to...czemu nie!!:)
Karola-odkurz ten rowerek!!!!))))-porzadki to tez rodzaj aktywnosci fizycznej:)
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
290
jogger,i ciebie mam zaszczyt powitać i podziekować.to dobry pomysł,nie myslałam o czymś takim! nie dość że tu Guru jestes w tematach dietowo-zdrowotnych to i na dzieciach sie znasz!masz racje w 100% z tym chodzeniem ,,luzem,,
pozdrowienia.9.uciekł i mąż mi dzis powiedział,że chudne,chudnę!
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
61
Błękitka - jako aktywność fizyczną wybrałam dziś wieczorem depilowanie nóg. Spociłam się o wiele bardziej i na wadze zapewne także ubyło.......! ;) Fuj, oblesny żart. Grrrrrrrr to ze zmęczenia pewnie.
Pozdrawiammmmmmmm! Jeszcze tylko 3 dni!!!!!!!!!!!
Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
137
Dziewczyny znikam do niedzieli,ale jestem z wami duchem,czekam na wyniki koncowe!!!!:)Karola-moze ja sie z tych brzuszkow na depilacje przerzuce:)bardzo kuszace!!!pozdrawiam i do przeczytania!
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
290
witam.ja mam w sobote koniec,a potem przeskakuje na 1000kcal.mysle ze to dobry wybór.mam już gotowe dzienne jadłospisy z netu-wiec to juz duzo lepiej wygląda. błekitka,myslę,że bieganie w diecie nie przeszkadza,a wręcz przeciwnie.oczywiście nie myslę o wyczynówce,ale sił na parę kółek wystarczy na pewno na początek.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
61
No, kochani, złośliwość rzeczy martwych!
Już po diecie, a waga naprawiona.... ale dopiero po śniadaniu. Ponieważ nie chcę sobie psuć humoru, zważę się jutro. Może przez ten jeden dzień nie utyją diametralnie!
Zatem do jutra!
Szacuny
0
Napisanych postów
21
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
290
witam,choc tu cos pusto.w sobote skończyłam.na minusie 6 kilo.przy tabletkach,całkiem niezle.
ciekawe,jak wasze wagi pokazały.karola,co z twoja wagą?
jogger,jesli sie pokażesz.
udzielisz fachowej odpowiedzi na pewno.przydałoby mi sie jeszcze z 6 kilo zrzucić i nie mówi anorektyczka,ktorej wciaz mało.obecnie jest 68,przy 164 cm wzrostu.no trzeba po prostu.kopenhaska mi pasowała,powtórzyłabym chętnie,ale ponoc nie wolno.dlaczego?
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
91
No wiecie co... ja rozumiem, że każdy ma własny tryb, własny metabolizm i tak dalej.... ale ja chudłam.... pół kilo. Nie mogę w to uwierzyć. Fakt, spodnie luźniejsze, ale..................
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy to w ogóle jest możliwe? Słyszał ktoś o takim przypadku?????
Czwartego dnia diety ważyłam 62 kilo. Przed dietą 63, bo te 3 wpadły podczas świąt. I co? Nie mam okresu, więc to nie "opuchlina" okresowa ;). No i nawet nie mogę złożyć tego na karb najedzenia się dzień po diecie - bo to mogłaby być różnica najwyżej kilograma przez jeden dzień. A tutaj? Jak byk 61.6. Przecież to chyba nie powinno tak być!
Słyszał ktoś coś o czymś takim?????? Jogger, co TY na to?
Dolce - gratuluję i zazdroszczę, chociaż zazdrość brzydkim uczuciem jest... :(
No i powodzenia. Ja na głodówkę przechodzę. Sprawdzona, pomaga.
:(
Pozdrawiam!