Szacuny
0
Napisanych postów
73
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
631
ja juz tak jakby jestem po a tak jakby w trakcie ;) zasadnicza czesc diety skonczylam z wynikiem -6 kg a teraz odrzywiam sie podobnie do kopenhaskiej aby ten stan rzeczy utrzymac :) jem glownie to samo ale robiac sobie pewne ustepstwa od normy (taki dni dobroci dla zoladka ;))
Co do wczesniejszych postow naprawde polecam sobie poczytac to co juz bylo zeby zrozumiec mechanizm odchudzania na tej diecie. Wiem ze jest tego duuuuzo ale warto (np. kiedy ogarnie cie chec na zjedzenie czegos-czytaj ;)).
Ja nudzac sie niemilosiernie jestem w trakcie ponownego czytania wszystkich postow co by wyciagnac najczesciej pojawiajace sie pytania i opracowac taki skrocony FAQ. nie ukrywam ze jest to cholernie pracochlonne ale niewatpliwie warto :)
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Wiek
60 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
114
Witam!
Podobnie jak większość z Was postanowiłam powalczyć z nadmiarem wiadomo czego za pomocą kopenhaskiej(choć trochę się zmartwiłam czytając posty sprzed lat na tym forum-przy okazji brawa dla Joggera!-że to nie jest dieta opracowana przez lekarzy ze sławnego"szpitala rządowego"-trudno..).
To będzie moja czwarta dieta-robię ją co dwa lata, za każdym razem precyzyjnie wg zaleceń, z pozytywnym ok 5-io kilogramowym skutkiem. Teraz liczę na nieco więcej, bo i mam więcej na sumieniu. Przez ponad rok można obserwować jej działanie- nigdy nie było jo-jo, zawsze zmiana nawyków, odwyk od słodyczy i o to też chodzi. Mam tylko problem z aktywnością, zawsze jestem mocno osłabiona- o ćwiczeniach mowy nie ma(może to też kwestia wieku-od roku jestem 40-stką ). Zobaczymy jak będzie tym razem- zaczynam pojutrze, od kilku dni zbieram siły ( i kilogramy-jestem typem węglowodanowym, niestety...) Odezwę się znowu jak zacznę walkę. Pozdrawiam!
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
60
U mnie dzis dzien 12 jest ok,ale tez mnie oslabila na tyle,ze musialam dwa dni temu zrezygnowac z mojej codziennej porcji sportu,bo mi po prostu nie idzie,jakby obce rece i nogi we mnie siedzialy ale mysle,ze to tylko chwilowe i w przyszlym tygodniu powroce do cwiczen.
Nie waze sie w trakcie kopenhaskiej,dopiero na wage wejde w niedziele rano,wiec zobacze,ile bedzie na minusie.
Od poniedzialku przez 5 dni zrobie sobie te dietke 1000 kalorii z makaronem-zobaczymy
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
80
Witam ;) Chciałam zapytać czy znacie jakieś takie dobre ćwiczenia na uda i pośladki ^^ ?? Bo jestem już prawie tydzien po DK i ćwicze oczywiście ale nie znam tkaich jakiś dobrych ćwiczen. Z góry dziekuje;)
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
7
Witam wszystkich serdecznie!!!!
Ja też przewertowałam kilkadziesiąt stron kopenhaskiej i już dalej nie mogę.... . Jestem na piątym dniu diety i czuję się bardzo dobrze. Drugiego dnia miałam ogromny spadek energii ale wczoraj i dzisiaj jest bardzo dobrze ( jestem wręcz zaskoczona). Miałam już jedną załamkę - 3 dnia ( bułka z żółtym serem, 2 jabłka za dużo, i 3 haribo dżdżownice - moim zdaniem dzień 3 jest okropny) ale nie poddałam się i brnę dalej! Wyrzuciłam tę wpadkę z pamięci i jestem z tego bardzo zadowolona. Wyniki już widzę. Nie ważę się - za bardzo się deprymuję przy niepowodzeniu- ale zrobię to w ostatni dzień.
Jest ktoś na 5 dniu? Chętnie się z kimś powspieram w razie krachu... .
Acha, jak to jest. W jednych rozpiskach w 7 dniu jest tylko kurczak. Ktoś jednak wspomniał że jest kurczak i owoc?
Temperaturę mam równe 37.0 , to chyba dobrze?
Szacuny
0
Napisanych postów
73
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
631
lapatitahmmm ja mam w diecie kurczaka z salata ale te diety troche sie roznia od siebie (kozystam z tej ktora podal jogger w pierwszym watku).
Co do tego wazenia sie to zaniechalam stawania na wadze bo to jakies oszustwo jest xD waze sie teraz tylko orientacyjnie co kilka dni bo bardziej miarodajne dla mnie jest zmierzenie sie waga krawiecka :)
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Wiek
60 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
114
Witam!
Zaczęłam! Po raz czwarty- jak te lata lecą, waga,niestety też ostatnio skoczyła- prawie 63-nigdy(za wyjątkiem ciąż) tyle nie ważyłam!!!
Już jestem po kawie, jajkach ze szpinakiem i pomidorem. O ile się nie mylę jogger odradza sól, którą zawsze dodawałam, rozumiem powód, ale bez soli byłoby bardzo trudno. Ponieważ jako stek podany jest schab lub filet-domyślam się,że drobiowy- odkroję dziś kawałek fileta z kurczaka upieczonego objadającej się rodzinie... Zazwyczaj robiłam sobie polędwicę wołową, ale mam wrażenie, że to było trochę za ciężkie. Pozdrawiam wszystkich dietujących! Czy może ktoś jeszcze dziś rozpoczął?
Szacuny
0
Napisanych postów
15
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
125
Ja zaczynam już na bardzo poważnie od poniedziałku, za 20 dni mam wesele a sukienka - mała czarna niezbyt ładnie opina się na brzuszku (nie wiem skąd się wziął, koniec z piwem! =P) i biodrach. Bardzo prosze o wsparcie bo to dla mnie bardzo ciężkie, waga startowa 65 kg/167 cm