Bardzo miło też wspominamy to pastrami, co nam poleciłeś raz na ustawce. Może się uda, któryś dzień lipca lub sierpnia, dam znać wcześniej i się ugadamy!
Ostatnie treningi to były nogi, następnie była przerwa na wyjazd i dzis drugi trening z cyklu klatka+plecy. Nogi na jakimś zmęczeniu, ale też w nieco dziwnej piętrowej siłowni. No ale zrobiłem, co trzeba. Tego dnia postanowiłem zrobić pite z mięsem i warzywami i wyszło znakomicie- zjadłem chyba w każdym posiłku, na następny dzień po powrocie z term również. Fajny objętościowo posiłek, mała il kalorii:
Środa termy i jakiś spacerek po okolicy, bez rozpisywania się, bardzo fajny wyjazd, ale też mocne i dokuczliwe słońce- lubię, ale tego dnia mnie wymęczyło
Dziś jak wspominałem klatka z plecami. Bark ma sie nieco lepiej, boli ale kombinuje z chwytami, tempem, niepełnym zakresem itp.
Po ławce wiosłowanie sztangą i dalej już kilka hamerow, bdb trening.
Jutro barki i lapy, no i dwa dni w pracy. Szukamy teraz pracownika i jest bardzo ciężko...
Pozdro
Zmieniony przez - Czawaj w dniu 2024-06-20 12:13:46
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!















