Flex Wheeler nie gryzł się w język, gdy mówił o tym, jak zmieniła się kultura wokół kulturystyki. Legendarny zawodnik, czterokrotny zwycięzca Arnold Classic i jeden z najbardziej estetycznych kulturystów w historii, w rozmowie z Jayem Cutlerem stwierdził, że zbyt wielu początkujących zawodników zaczyna dziś od złej strony. Zamiast pytać o trening, dietę, regenerację i pozowanie, od razu interesują się środkami wspomagającymi.
Wheeler nie udaje, że doping nigdy nie istniał w kulturystyce. Jego problemem nie jest samo przyznanie, że PED-y były częścią sportu, ale mentalność, w której środki stają się fundamentem, zanim ktoś zbuduje podstawy. Według niego to całkowicie wypacza sens kulturystyki.
Nie jesteś kulturystą, jesteś uzależniony od środków
Najmocniejszy fragment wypowiedzi Wheelera dotyczył ludzi, którzy przychodzą na seminaria czy spotkania z zawodnikami i zamiast uczyć się sportu, pytają głównie o to, „co brać”.
„Stary, nie jesteś kulturystą, jesteś uzależniony od środków”.
To brutalne zdanie dobrze pokazuje jego frustrację. Wheeler wspominał, że kiedyś zawodnicy chodzili na seminaria, żeby dowiedzieć się więcej o żywieniu, technice treningowej, regeneracji i całym procesie budowania sylwetki. Dziś, jego zdaniem, wiele rozmów zaczyna się od substancji, protokołów i skrótów, które mają zastąpić lata pracy. Dla Wheelera to nie jest kulturystyka. Kulturystyka zaczyna się od dyscypliny, cierpliwości i powtarzania podstaw przez lata. Środki nie zrobią z przeciętnego podejścia mistrzowskiej sylwetki.
Każdy może wystartować, ale nie każdy rozumie sport
Wheeler zwrócił też uwagę na specyfikę kulturystyki. W przeciwieństwie do koszykówki, futbolu czy baseballu nie trzeba przejść selekcji, trafić do drużyny ani zostać wybranym do składu. W kulturystyce praktycznie każdy może zapisać się na zawody i stanąć na scenie. To z jednej strony piękne, bo sport jest otwarty. Z drugiej — rodzi fałszywe oczekiwania. Niektórzy debiutanci są przekonani, że skoro wystartowali, powinni od razu odnosić sukcesy. Gdy wynik jest słabszy, zamiast potraktować to jako lekcję, szukają winnych albo jeszcze mocniej uciekają w skróty.
Wheeler podkreśla, że prawdziwy rozwój wymaga nauki. Trzeba poprawiać sylwetkę, pozowanie, proporcje, kondycję, dietę i przygotowanie startowe. Bez tego nawet najmocniejsze środki nie dadzą trwałego sukcesu.
Nie ma drogi na skróty
Przekaz Flexa Wheelera jest prosty: jeśli pierwsze pytanie brzmi „co bierzesz?”, a nie „jak trenujesz?” albo „jak jesz?”, to problem zaczyna się już w głowie. Kulturystyka nie powinna zaczynać się od farmakologii, tylko od pracy nad ciałem, charakterem i konsekwencją.
Wheeler nie neguje realiów sportu na najwyższym poziomie. Przypomina jednak, że nawet w świecie zawodowej kulturystyki środki nigdy nie były zamiennikiem genetyki, treningu, diety i lat poświęcenia. Mogą coś dołożyć, ale nie zbudują podstaw za zawodnika.
Dlatego jego słowa są tak mocne. To nie jest moralizowanie człowieka spoza branży, tylko ostrzeżenie od legendy, która widziała kulturystykę od środka. Najpierw zostań kulturystą. Dopiero potem rozmawiaj o reszcie.
W tym sporcie jest uzależnienie od wyglądu, ono determinuje resztę.