Szacuny
2295
Napisanych postów
5807
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218361
ASNF, wow, było dokładnie tak, jak mówisz, to bardzo miłe, że pamiętasz Konkurs cały czas mam na względzie, tylko czekam na jakiś wyjazd i dobrą miejscówkę na foto. Bardzo fajna inicjatywa i Twój wkład w rozwój działu! Niedługo ogarnę starsze foty i zlepię tu jakąś foto-przemianę, przypomnę i pokażę, jak wyglądała moja sylwetka na przestrzeni lat
Szacuny
2295
Napisanych postów
5807
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218361
NAFCIARZ_, dzięki, staram się
Jako, że nudzi mi się w pracy, a dwa najbliższe dni mogę być nieobecny (wyjazd, a przy okazji coś fajnego, treningi w planie oczywiście), przygotowałem krótką foto-relację z postępów na przestrzeni 2006-2016. Tak, wiem, że przez 10 lat mogłem już parę razy zdobyć tytuł Mr Olympia, lub choć MŚ, ale wyszło jak wyszło
2006 - po pół roku treningów, 60kg 2007 - po roku, 65kg 2008 - dość atletycznie, 68kg
W marcu 2009 nabawiłem się tej dyskopatii, przez pierwsze miesiące próbowałem ćwiczyć izometrycznie, ale zniechęciłem się.
08.2013 - bez treningów, tu jeszcze nic, ale w tym okresie przy bicepsie 34cm, miałem 95cm w pasie... 07.2014 - zrzucałem wagę i w lipcu było tak, 72kg 09.2014 - nogi szybko poszły do przodu 12.2014 - świńska masa również przybyła, 80kg 03.2015 - dalsza masa, 83kg 05.2015 - tu lekkie obcięcie kcal, 79kg 02.2016 - od jesieni 2015 zapisałem się w końcu na siłownię, poprawiałem parę rzeczy (kaptur, 2głowe, klatka, łydki), 83kg
Potem nastąpiła już redukcja, zanim zacząłem, wyrzuciłem wszelkie syfy i słodycze- momentalnie waga spadła o 4kg.
Komentarz Z perspektywy czasu stwierdzam, że mogło być lepiej Pierwszy rok bez diety (2006-2007) coś tam poruszyłem, 2008 rok już z dietą był bardzo przyzwoity, jechałem wtedy FBW 15 10 5. Potem ta nieszczęsna kontuzja. Próbowałem wrócić w 2012, ale awans w pracy nie pozwolił czasowo na treningi. Zapasłem się. Końcem 2013 podjąłem decyzję o powrocie- siła i mięśnie wracały, przełom w treningach i masie jesienią 2014 uwolnił we mnie taki głód dorzucania kg, że zamiast od razu redukować (jak teraz) i już w 2015 zacząć sobie czystą masę, to kręciłem się jak g**** w przeręblu dookoła Wprawdzie bardzo poprawiłem 2głowe, łydki i kaptury, ale to nie zmienia faktu, że straciłem trochę czasu
Wszystko przede mną Między relacjami postaram się coś powspominać z dawnych lat, pokażę Wam też zdjęcia z moich pokojowych siłowni, gdzie bez 2óch zdań odbywały najbardziej wyczerpujące treningi. Pomyśleć, że na 5lat treningów, dopiero prawie rok ćwiczę na siłowni...
Szacuny
11215
Napisanych postów
73002
Wiek
40 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
962403
przegląd fotek na przestrzeni lat to zaj**ista sprawa, sam pewnie też coś bym odkopał bo już tyle lat troche minelo odkad pierwszy raz machało się jakimiś gryfami, ale trzeba byłoby najpierw pomyslec grubo gdzie te fotki mogą być, pewnie na jakichs płytach lub starych dyskach pochowane
widac ,ze obecnie forma życiowa i oby tak dalej u mnie byłoby podobnie z roznymi etapami , przerwami, powrotami itp
Szacuny
2295
Napisanych postów
5807
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218361
Jest nostalgicznie Mam posegregowane z konkretnych miesięcy, lat, zdjęcia, nawet filmy. Szczególnie lubię oglądać martwe ciągi i przysiady ze 120kg sztangą na serie, jeszcze przed kontuzją
Szacuny
2295
Napisanych postów
5807
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218361
Bodymass, no dokładnie
14.07.2016
Dieta: Jak zwykle, z tym, że na śniadanie zamiast jajek i owsianki wpadło białko+makaron pełnoziarnisty+orzechy ziemne, w ciągu dnia zamiast ryżu wrzucam spaghetti durum
Dziś też pierwszy raz w życiu piłem Yerbę, tu akurat z dodatkiem guarany, dla mnie bomba!
Suplementy: Po staremu
NOGI+BARKI
Komentarz: Jako, że jestem obecnie w Warszawie u przyjaciela, nie mogłem nie odwiedzić siłowni Burneiki Byłem przygotowany na masę ciekawego sprzętu, fajny klimat i konkretnych gości... i nie zawiodłem się ani trochę!Nogi są chyba moja ulubiona partią. Nie wiem czy dlatego, że zawsze bezproblemowo reagowały na każdy trening, czy to siłowo czy masowo, czy może jestem masochistą Jedno jest pewne- trening nóg musi być ciężki i wymagający. Przed kontuzją pleców absolutną podstawę stanowiły dla mnie przysiady ze sztangą i szło mi całkiem nieźle, bo przy wadze 65kg w serii na 15 powtórzeń używałem sztangi 120kg. Niestety, teraz sporadycznie zrobię parę lekkich siadów co i tak stanowi ryzyko. Dziś wybrałem wypychanie siedząc i standardowo na suwnicy jako bazowe ćwiczenia. O ile drugie jest mi doskonale znane, to pierwsza wersja na tym "wahadle" doskonale weszła na górne rejony ud, oraz 2ki. Prostowanie i uginanie siedząc- tutaj maszyny Burneiki posiadają jakąś dziwną dźwignię, ćwiczyło mi się inaczej niż w innych siłowniach, nie mogłem dopasować pozycji. Przy łydkach bardzo ucieszyła mnie maszyna do wspięć stojąc (bezpieczniej dla pleców), co ciekawe ciężar 50kg czułem jak 120kg na smithie, którego zwykle tu używam. Barki to u mnie zawsze szybki i ostry trening, ma palić. Zacząłem od hammera (niestety oba ramiona maszyny połączone) i tu też inna dźwignia nakazała zastosować mi znacznie mniejszy ciężar niż zwykle- ale weszło równie dobrze! Unoszenia na bok- opcja w "potrójnych seriach" daje radę, czasem nawet korzystam z 4-, a nawet 5cio serii, x3 lub x4. Unoszenia na tył leżąc uzupełniłem odwrotnymi rozpiętkami na maszynie siedząc. I barki pękły w 30min
Po powyższym oczywiście porcja bcaa i 25min na rowerku, dziś na ostro, 165 uderzeń średnio. Potem jeszcze z autobusu na nogach ponad 1km pod górkę. Chyba należy mi się coś słodkiego
Nogi na pompie to słabo pocięte Barki mi się nawet podobają, 3/10
Jutro łapy, wersja domowa- co nie znaczy, że nie będzie bolało!
Szacuny
2295
Napisanych postów
5807
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218361
Marian, dziękuję, słysząc to od fachowców naprawdę się motywuję Bardzo polecam tę siłownię- niewykluczone, że kiedyś uda się zorganizować wyjazd/ustawkę większą grupą I koksa wciągniemy jeszcze
Tymczasem zakwasy na 2kach i łydkach nabrały jeszcze na sile! Dwójki, prócz uginań dostały jeszcze na tej "wypychaczce-siedzącej", stąd efekt. Bardzo dobrze, 2kom wiele brakuje, względem 4ek. Na barkach lekki zakwas na przednim aktonie.
15.07.2016
Dieta: Wciąż standard, lecz jako ostatni posiłek zamiast kury, ryżu i oliwy wrzuciłem białko, wafle ryżowe i orzechy. Późna godzina, po podróży, więc na szybko i smacznie Oczywiście w bilansie.
Suplementy: Po staremu, witaminy, minerały, mono i beta.
BICEPS+TRICEPS+KAPTUR
Komentarz:
Trening na wyjeździe, u Przyjaciela w mieszkaniu. Naprawdę mam ogromny sentyment do ćwiczenia w domu, a takie łapy bezproblemowo można załatwić na wolnych ciężarach, przy drobnym wsparciu przyrządów. Biceps, ostatnio zaczynam zwykle od uginań sztangielkami na skosie (świetne ćwiczenie, polecam), ale tym razem, mając dostęp do podpórki na ramiona (arm blaster) postanowiłem przetestować na świeżych siłach ze sztangą. Przy okazji wrzuciłem domowej roboty "fat gripy".
Efekt i odmiana świetna. Ramię nie cofa się w tył, nawet minimalnie, przez co wypchnięty biceps pracuje ciężej. To jak połączenie niemal pionowego modlitewnika ze zwykłym uginaniem. Jako drugie wcześniej wspomniane ugin. na skosie. Wykonuję od 2 miesięcy i chyba na stałe zagości w planie. Takiego rozciągnięcia na dole i zgniatania na górze (przytrzymywanie) nie da nic innego. Na koniec brama jednorącz- wg mnie wersja lepsza od oburącz- skupienie i możliwość dociągnięcia dłoni daleko za głowę. Do tego uniesienie łokcia przy końcowej fazie ruchu (skrócenie bicepsa) to dodatkowe dopięcie. Triceps, taki standardowy mój zestaw. Przy czachołamaczu pilnuję by łokcie znajdowały się nad głową, lub lekko za nią. Dipsy jak dipsy, bardzo lubię. Na koniec prostowanie na wyciągu, ale podchwytem- fajna odmiana, łokcie z automatu nie rozchodzą się na boki, świetnie czuję boczną i długą głowę. Przedramiona i kaptur standardowo. Dodam, że zawsze miałem problem z górą czworobocznego- pomogły porady Przyjaciela Krystiana- stać prościej, nie schylać głowy i spinać nie w górę, a w tyło-górę
Łapcie jeszcze poglądowy filmik- urywki i nie wszystkie ćwiczenia
A i jeszcze bonus- zawsze się zastanawiam czy dobrze pozuję rozpinając najszerszy, korygował Krzych i wyszło tak"
Tu za ciemno, tam za jasno, ale są
Zmieniony przez - Czawaj w dniu 2016-07-16 11:05:01
Zmieniony przez - Czawaj w dniu 2016-07-16 11:05:27