Nabicie weszło konkretne, z michą widzę szalejesz a się nie zalejesz
66kg to chyba waga popsuta, bo na załączonym obrazku jest o wiele więcej 
www.pajacyk.pl
Jeśli pomogłem kliknij w pajacyka.
Ilość wyświetleń tematu: 764780
Nabicie weszło konkretne, z michą widzę szalejesz a się nie zalejesz
66kg to chyba waga popsuta, bo na załączonym obrazku jest o wiele więcej 
www.pajacyk.pl
Jeśli pomogłem kliknij w pajacyka.
Ja z kolei nie robil bym rownolegle bo wtedy nawet mniejszym skosie bardziej aktywuje barki, ale zmniejszym bym troche kat i przesunal lokcie minimalnie ku gorze ale to musisz wyczuc na sobie, jesli tak czules dobrze klate to mozna tylko probowac czuc ja lepiej 
Dziękuję!
Dzięki!
Ogólnie większość dnia to leń, a zważywszy na to, że dzień krótki, to miałem wrażenie, że trwał kilka godzin...
Nawet sztangielkami! Już mnie zaczęło wkruwiać to czekanie aż zwolni się ta jedyna ławka pozwalająca mi wiosłować pod nią sztangą, potem układać to pod ścianą, podkładać talerze by stała jak należy, potem to sprzątać... Ogólnie zmieniłem znaczną część treningu, wcześniejszy wyglądał tak:
Pierwszą serię spokojnie mogłem polecieć do 25-30x, ale wolałem rozłożyć to na serie, wyszło 3x15 i 1x12. To znak, że chyba trzeba dowiesić coś do pasa!
Kurva, normalnie wehikuł czasu!!! Momentalnie przeniosłem się w lata 2007-2008, w czasy gdy pisałem tu artykuły, poznałem Krzycha, Georga- są to piękne wspomnienia! Najlepsze, że nie czuję żadnych oporów i dyskomfortu, a byłem też przekonany, że ta 40kg mnie złamie
No dobra, skoro tak to zaczynamy- 60kg, 15 ruchów. 65x12. Potem 70x10- więcej niż sam ważę, chyba jest ok
Ostatnia seria 75kg okazała się w końcu bardziej wymagająca, ale też nie byłem już tak skupiony, ale bardziej podniecony
Czułem lekki dyskomfort i słabość z lewej strony lędźwi, ale tu zaznaczę, że czułem go już od 2 dni- zmiana pogody, normalka.
Żadna ławka tego nie da... żadne modyfikacje...ale się cieszę! Następne dałem staśniere ćwiczenie, gdyż bardzo je lubię i nie robię go zbyt długo- właśnie dociąganie wyciągu w neutralu do klatki, w oparciu o ławkę pionową. Brzmi skomplikowanie, a wygląda tak:
Więc na koniec 105 x12+3
Ale stwierdziłem, że skoro 4 miesiące temu, zaczynając RDLa z samym gryfem, bolało mnie bardziej, to co ja się będę przejmował
Summa sumarum skończyłem na 110x10, dokładając kolejne 5kg od zeszłego tygodnia. Mega zayebisty trening!
Poezja!

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
Wiem, że 66 na faceta brzmi słabo, wręcz żenująco, ale Tomek masuje już długo i sami widzicie jak to idzie
Ja bym chciał by było 76 np.
Brzmi śmiesznie, ale wyobraźcie sobie, że najbliżsi uważają, że marnujecie tylko czas na tych treningach bo i tak nic po was nie widać. Jeszcze wodą na młyn są dla nich moje problemy z plecami- że jedynie sobie zdrowie niszczę. O ile znajomi, nawet ci nie w temacie widzą na insta czy fb, jak wyglądam bez koszuli i coś tam widać jednak, tak rodzina poważnie myśli, że mam jakąś anoreksję. Już kiedyś o tym pisałem, to strasznie wytrąca z równowagi i nie mam siły im niczego tłumaczyć. Wypadało by zdjąć wtedy koszulkę i tak ich zastrzelić, ale jak zobaczą, że nie mam brzucha, to... i tak będą podtrzymywać, że nic nie jem
Ja serio przestałem już nawet jeździć na imprezy rodzinne bo pierwsze co słyszę to: czy dalej nic nie jem, co tak schudłem, czy robiłem badania, co z moimi plecami, itd. Potem rozpętuje się dyskusja przy całym stole: co on nic nie je, jak to tak można, co to za chłop itp. Ja siedzę pośrodku i nie wiem co mam komu odpowiadać. Fajnie, nie? Dlatego ja naprawdę walczę o tę masę, nie by kogoś zadowolić, ale by się odperdolili i dostali po nosie.

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
na Ciebie też przyjdzie czas. Rób swoje. Co do wiosła to gratulacje wiem jak tovjsst wracać po kontuzji. Rok przysiadow nie robiłem bo kolana tragedia była. Ale już na szczęście ogarnięte.
powiedz mi jakie masz makro bo jestem ciekaw jak to wygląda A net mi tak muli że zanim znajdę to wieczór nadejdzie
)
Też nie chce żebyście myśleli, że się użalam nad tym jak pipka, ale jednak to rodzina, bliskie mi osoby, a nie jacyś tam znajomi, na których w takim wypadku kładłbym chuya
Im się podobało jak ważyłem 85kg i miałem 93cm w pasie- to byłem zdrowy chłop i mężczyzna ogólnie
Makro:
Parę nowych ćwiczeń, więc trening testowy, pewnie z potknięciami, ale na pewno nie będzie nudno
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
powodzenia czekam na relację z nowego tren pozdro.
Jedno ziarnko piasku moze zatrzymać klepsydrę
Jedna zbłąkana kula może zatrzymac życie
https://www.sfd.pl/gienus12__wojna_z_sylwetką_trwa.._!_-t1070946.html
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły