nightingalA mam już na szafce od długiego czasu i przyznaję się ze wstydem że nie mogę dotrzeć na pocztę bo ciągle mi ktoś czas kradnie i nie mogę dogonić własnego ogona.
Spokojnie Night, nie pali się... chociaż jestem ciekawa, co wymyśliłeś...
Tymczasem pompki na komendę. Zamówiłam nowe uchwyty i okazało się cholerstwo obrotowe... musiałam gumowej dętki nawpychać, żeby je unieruchomić. Troche wygodniejsze, niż te stare, ale po 50 i tak jest już mało przyjemnie, a po 80 to już walka o życie
2
.

W sensie jeszcze większa, może wycięta itd. Czy ja mam złe wyobrażenie, czy coś jest na rzeczy? Tak czy siak masz mój przeogromny szacun i podziw i bardzo mi imponujesz :)
mój plan też powoli wykracza poza forum, ale cierpliwości
są grubsze i cięższe, niż się spodziewałam, ale może to i dobrze. Jakiś delikatny luz czułam na początku, ale po mocnym zasznurowaniu jest ok, dobrze się trzymają stopy i są strasznie sztywne i toporne wręcz... ale pewnie tak ma być. Już się nie mogę doczekać, aż w nich posiadam...
