Szacuny
230
Napisanych postów
9129
Wiek
48 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
130480
Gwid - zrób do końca redu potem jak wejdziesz na cykle masowe to będziesz widział jak Ci idzie z budową mięcha i dopiero wtedy możesz wyznaczać sobie jakieś długoterminowe cele na obecną chwilę wycinasz to co się nazbierało przez lata, a przy wycince ciężko o budowę czystej masy, wiadome że ani Ty ani ja nie mamy się co porównywać z debiutantami, ale oni mają za sobą sporo udanych cyklów masowych, a Ty jak na razie masz niedokończoną redu
tnij teraz ile się da, a potem mądra masa i wtedy jakieś cele można stawiać
Szacuny
285
Napisanych postów
7707
Wiek
44 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
118774
24-03-2014 DT
Micha - na 100% trzymana dieta
Bilans: 2629 kcl
Białko: 240 g
Węglowodany: 230 g
Tłuszcze: 77 g
Suplementacja w trakcie dnia: GOLD-VIT C 1000 FORTE - Olimp - 1 caps
Hi-Tec kreatyna - 5 caps
Hi-Tec Stawy - 3 caps
Hi-Tec Witamin - 2 caps
hi-Tec C6 - 30 g
Dania zgodnie z dietą potreningu.
Dzień bez mocy tkz. dzień dupy - niestety miałem dzisiaj konfrontacje z naszym systemem sądowym i musiałem poświęcić parę godzin w ich gmachu. przeżuło mnie to psychicznie strasznie i cały dzień w pracy oraz trening miałem do bani... zero koncentracji.
Trening split klata + ręce
Trucht - 8/10 km/h - 10 min, podniesienie tętna
Ogólnorozwojówka - rozciąganie, wymachy, aktony barków - 5 min
Wyciskanie sztangielek na ławce poziomej - lipa, filmik. miałem problemy z 37,5 kg... żal i ból.
Wyciskanie sztangielek na skosie dodatnim - lipa
ściąganie linek wyciągu górnego - lipa
Superset modlitewnik+pompi na poręczach - dobrze ale jak lipa to lipa
uginanie sztangi z francuzem oburącz ze sztangą na biceps - dobrze ale ...
Bieg - dupa nie bieg bo wszystkie bieżnie pozajmowane były, musiałem na orbitreku pomaszerować trochę. 30 min, Vs=10,3km/h, l=5,6 km - tylko 360 kcl poszło w komin - LIPA
Czas trwania treningu: 80 min
Pompa - 8/10 ( tylko ręce)
Ciężary - 4/10 ( straszna lipa)
Zmęczenie - 3/10 ( to był jeden z tych dni w których nic nie było jak powinno)
Multimedia:
sorki za miny - jak pisałem, dzień do dupy bez mocy.
skoro barki są do 12 kwietnia to do tego czasu ciągnę redukcję potem robię sobie tydzień roztrenowania bo już czuję trochę zmęczenie materiału ( 3 siłki oraz 4 biegi tygodniowo robią swoje) następnie 2 tygodnie rozruchu spokojne a potem masa tak więc na kratę nie wygram ale jak mnie night całkiem słusznie naprostował moje priorytety są ważniejsze od konkursów.
zobaczymy ile wyjdzie BF we środę na pomiarze to będę kombinował ale ogólnie widzę po żyłach na rękach, ramionach i klacie że tragedii nie ma. brzuch mnie martwi bo tylko przez lupę można coś tam dojrzeć....
kerad - może masz racje a może nie z tym cięciem masy, każdy jest inny. od 1 stycznia mam raptem 12 kg do przodu tylko. ewidentnie jestem ektomorf z dużym garnkiem, ty wyglądasz na mezo więc inaczej to wygląda z twojej perspektywy.
kuba - jak wyżej pisałem tnę do połowy kwietnia. suchy wiór mnie nie interesuje. widać na mnie wszytko już oprócz brzucha, postaram się zrobić sesje w niedziele przy świetle dziennym to mi podpowiecie co sądzicie i co byście w pierwszej kolejności brali na priorytet.
rafał - przez Ciebie myślę o ogoleniu brzucha mam taki sweter tam że nic nie widać... nogi pal licho bo to kłody ale brzuchola kudły zakrywają perfidnie. nawet jak coś tam jest/będzie to i tak nie widać....
ron - półmaraton.... wczoraj przed machnięciem tej dyszki w planach chciałem polecieć 13-15 km ale niestety to nie był ten dzień nogi od 40 min powiedziały stop. jeśli uda mi się osiągnąć 15 km w tempie zadowalającym to nie mówię nie nie mówię tak. może jakaś dodatkowa kasa wpadnie to się uzbroję nawet w durne buty bo teraz to finansowo jestem czarną dziurą. dzisiejszy orbitrek mnie wk***ił tylko, ma to z bieganiem tyle wspólnego co pies napłakał..... zero zmęczenia i satysfakcji.
kabo - podsumowanie Twoje fajnie zrobione ale... właśnie przez to że mamy podobny problem ( z "chudością") mam straszne rozterki z masą niestety pomimo tego iż zarówno Ty jak i dwa inne chłopaki zapierdzielaliście to nie ma tego efektu wow na który liczyłem( kuba się zalał strasznie i nie widać czystego progresu - oprócz siły której zazdroszczę a rafał miał ciężka sytuację rodzinno- finansowo-kontuzyjną przez co nie mógł rozwinąć skrzydeł - ale z podsumowania jemu chyba najlepiej wyszło). fajnie jak by się komuś udała taka masa "w sam raz" - taka czysto modelowa na którą by wszyscy popatrzyli i powiedzieli " hej to jest to, jak to zrobiłeś?". zdaję sobie sprawę że nie zbuduje się masy w 2 miesiące oraz tak jak magor słusznie zaznaczył że jest to trudniejsze od redukcji ale zawsze daje to do myślenia że jednak jak waszej trójce nie poszło tak super ( sorki za surowe noty) to co ja mogę osiągnąć jak jestem "chudy leszcz"? tak więc jak mi masa nie wyjdzie to obwinię waszą trójkę za dawanie złego przykładu
sorki za filozoficzne wywody, za dużo potyczek intelektualnych dzisiaj i mam wióry z mózgu
Szacuny
4895
Napisanych postów
15291
Wiek
50 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
1180547
Gwid - wydaje mi się, że za dużo naoglądałeś się zawodowców, dzików po 100 kg, którzy po masie mają 130, wtedy jest wow -> szafa jak się patrzy , ale to nie ten etap i już chyba nie będzie. A 100kg "na żyle" to jest w chooj roboty, lata walki, wyrzeczeń, potu.
A czy dobrze masa poszła będzie można ocenić po redu . Ja chyba zbyt ostrożnie podszedłem, ale to może nawet lepiej. Szybciej się wytnę i wskoczę znowu na plus .
Co do zalewania się to jak się spojrzy na normalnych ludzi (a czasami na pro - RedAlert ) to sporo osób jednak się zalewa na masie. Pamiętam masę Polaco rok temu z okładem to trzymał żelazną michę jak teraz i zalany wyszedł z masy fest.
U Kuby drożdżówki wychodzą. A Rafałowi aż dziwne że masa teraz idzie bo kalorii ma tyle co Ronin na redukcji .
Zmieniony przez - kabo9 w dniu 2014-03-24 22:55:49
Szacuny
285
Napisanych postów
7707
Wiek
44 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
118774
Widzisz kabo i bądź tu mądry jeden na 3k masuje a drugi redukuje.
Marcel kiedyś fajnie napisał ze boi sie masy, mam trochę podobnie bo wole być chudy Za dużo myśle, muszę trochę odpocząć i sie na nowo zmotywować.
Kerad karta jest pomimo choroby?
Szacuny
230
Napisanych postów
9129
Wiek
48 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
130480
Gwid - ja bym na Twoim miejscu ciął dalej, wiem że ciężko pogodzić Ci się z tą chudością, ale to jest najlepsza droga
powinieneś zejść z BF poniżej 12% najlepiej w okolice ~10% (a jak się uda to i niżej), jak będziesz robić masę to nie ma szans żebyś nie złapał fatu
jeśli myślisz że uda Ci się zrobić czystą masę bez złapania fatu to zapomnij - tak się nie da
ja złapałem fat przede wszystkim przez to że odpuściłem dość mocno aeroby - to był podstawowy błąd, to że wpadały śmieci to drugi, ale odpuszczenie aerobów było głównym powodem tak mocnego złapania fatu
teraz gdy uruchomiłem spowrotem aeroby (a nie ma ich tak strasznie dużo) sytuacja z się w miarę ustabilizowała
Szacuny
11179
Napisanych postów
52133
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Gwidu, zapętileś się za bardzo. Wszystko leży w głowie u Ciebie. Masz dobre wyniki w wycince, sile i cardio (speeed). Z masą, jak już widzisz, jest całkiem inaczej. Teraz tylko ochłoń i z Twoim księgowym zacięciem zrobisz spokojnie czystą masę.
Nie masz problemów rodzinno-konkuzyjno-szwagrowo-drożdżówkowych (i aby tak dalej było), więc wszystko jest na najlepszej drodze. Tylko trzeba się przestawić mentalnie, że to trwa dłużej niż wycinka.
Co do golenia to nie wiem bo ja nie muszę golić (testosteron poszedł w inną stronę i łysy jestem na całym torsie ). No i umówmy się, dzikami-czungami już raczej nie będziemy.
Zastanawiam się tylko nad jednym. Kiedy powinieneś zrobić sobie pauzę od wycinki, która już trochę trwa. Może mały rekomp teraz? Może wykorzystać rozchulany metabolizm? Tak zaby Cię całkiem ta redu nie zjadła psychicznie.
Ja miałem z tym problem taki, że po Kracie już mi nie szło ni ch**a (a dalej redukowałem). Jak pamiętam byłem już na 2000kcal chyba w DNT i 2200DT (ale nie jestem pewien) i nie było już gdzie ciąć. Ppodbiłem kcal i rekomp mi wyszedł. Pozdro
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13956
Napisanych postów
32348
Wiek
77 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1144799
Gwid - zrób depilację pastą cukrową. Nawet gdy Ci nie uda się jej dobrze zrobić to cukier zadziała jak mocny klej i palcami powyrywasz długie włosy i to nie tylko na brzuchu.
Kulturystyka to prosta zabawka!
Trenujesz, jesz i obserwujesz efekty.
Nabierasz tłuszczu - obcinasz kalorie (lub dodajesz aktywności) nie czekając na ustalony koniec tzw. masy (i trenujesz cały czas!).