Mam inne doświadczenie w tych sprawach.Będzie 3 rok jak jestem na diecie paleo ze względów zdrowotnych główne paliwo to tłuszcz weglowodany złożone około 80 do 100g na dobę .Tylko takie podejście trzyma mnie przy zdrowiu . Miałem takiego doradcę na początku co mi ustawił tak jedzenie że wychodziło 1200kcal.Nie miało to znaczenia że były to tzw zdrowe tłuszcze warzywa i zdrowe mięsko To był koszmar pilnowałem tego 3 miesiące i wylądowałem w szpitalu całkowite osłabienie organizmu plus bardzo silny nawrót choroby stawów oraz układu trawiennego . Do równowagi dochodziłem przez kilka miesięcy.Znajomy lekarz do którego się zgłosiłem na ostry dyżur skwitował że wyglądam jak bym uciekł z gułagu.Nie każdemu ostre cięcie kalorii wyjdzie na zdrowie trzeba uważać.Jak ktoś jest zdrowy niech je co lubi jedynie odrzucić słodycze i jedzenie wysoko przetworzone typu błyskawiczne zupki,czipsy czy inne trutki.Nie trzeba robić rewolucji chyba że ma się nóż na gardle jak było w moim przypadku.
2
. takie jedno dniowe głodówki już tez przerabiałem i człowiek się naprawdę po tym lepiej czuje a i jedzenie ma taki pełniejszy smak
. Widocznie to prawda ze z wiekiem zapotrzebowanie na jedzenie maleje. Teraz jak zjem jedną golonkę to jestem najedzony przez pół dnia a kiedyś wciągałem dwie a po pół godzinie poprawiałem jakimś innym mięchem
.
, ale zagłodzić się nie dam a jak stracę trochę tłuszczu to i tak mnie dużo zostanie
.
.