27-05-2015r. DT
DIETA: 3 660,2 kcal b: 229,3 g (25,1%) w: 392,7 g (42,9%) t: 130,3 g (32,0%)
1.
Przysiady ze sztanga na barkach - 20x20, 15x60, 12x70, 10x80, 10x90, 10x100, 5x110
2. Uginanie nóg w siadzie na Hammerze 4 x 20/15/12/12 --> 35,50,55,55
3. Wyprosty nóg w siadzie na Hammerze 3 x 20-15--> 15 kg na noge
4. Wykroki chodzone 3 x 40-30 --> worki 15,20,25 kg
5. Wyciskanie w siadzie 3 x 10 --> 20x20; 10x40; 10x50; 8x60
6. Wznosy bokiem z rączką wyciagu 3 x 12(na rekę) --> 3,4,4 sztaby
7. Podciąganie sztangielek wzdłuż tułowia 3 x 15 --> 17,5; 22,5;22,5
8. Łydki 25x50, 25x70, 15x100
rozciąganie pleców
nogi się przystosowały, dzisiaj w porównaniu z zeszłym tygodniem jest niebo a ziemia pomimo iż trening był o wiele bardziej intensywny i na większych ciężarach.
muszę zmienić uginanie nóg na hammerze na inną maszynkę, czuję że kolana mi wyskoczą z orbit jak to robię, jakoś gabarytowo to nie jest maszyna poprostu dla mnie i nie czuję się na niej komfortowo.
wiem że na przysiad to tylko 100 kg ale wzrok ludzi bezcenny

jak sępy się patrzą jak ktoś założy tam więcej niż 60 kg... ludzie się boją tego ćwiczenia jak ognia i jak ktokolwiek zajmie stojaki to od razu jest obczajany przez nowych.
dodatkowo muszę popróbować lowbar stance żeby mniej gnieść kręgosłup. zapas jest i to duży. za tydzień dowalamy +10 kg to pułapu startowego.
wczoraj też pogadałem z kumplami na temat francuza hantlą ale oburącz siedząc. jakim ciężarem jesteście w stanie zrobić poprawnie serię za głową opuszczając poniżej linii potylicy oraz czy łatwiej wam wchodzi francuz sztangą leżąc czy francuz hantlem siedząc?