Co pije The Rock przed treningiem? Co pić podczas treningu?

Dwayne „The Rock” Johnson od lat powtarza, że ciężki trening zaczyna się jeszcze przed wejściem na siłownię. Nie chodzi tylko o motywację, muzykę i słynne Iron Paradise, ale o paliwo, które ma pozwolić wejść w robocze serie z pełną energią. Tym razem aktor i legenda WWE pokazał swój nowy, szybko trawiący się shake przedtreningowy. Johnson przyznał, że nie wymyśla koła na nowo. Po prostu zaczął blendować ryż jaśminowy z odżywką białkową, tworząc płynny posiłek przed treningiem. Wcześniej stawiał na klasyczny Cream of Rice, czyli popularny wśród kulturystów kleik ryżowy. Teraz do rotacji dorzucił prostszą wersję: ryż plus białko w shakerze.

Ryż, białko i energia na ciężkie serie

Pomysł The Rocka jest prosty: dostarczyć organizmowi łatwo przyswajalnych węglowodanów i białka przed intensywną sesją. Ryż jaśminowy jest lekkostrawnym źródłem węglowodanów, a po zblendowaniu może być wygodniejszy dla osób, które nie chcą jeść pełnego posiłku tuż przed treningiem. Johnson tłumaczył, że taki shake dobrze sprawdza się przed ciężkimi jednostkami. Gdy dochodzi do pierwszych serii roboczych, czuje się gotowy do pracy. To nie jest magiczna przedtreningówka z etykietą pełną kosmicznych obietnic, tylko praktyczne rozwiązanie w stylu starej szkoły: dać ciału paliwo i dopiero potem wymagać od niego mocy.

The Rock nie odpuszcza mimo szczuplejszej sylwetki

Ostatnio dużo mówiło się o tym, że The Rock wygląda lżej niż w okresach największej masy. Fani spekulowali, czy to kwestia zdrowia, przygotowań do roli, zmiany priorytetów czy zejścia z ekstremalnej wagi. Sam Johnson nadal jednak pokazuje, że nie traktuje treningu ulgowo. 

A co podczas treningu?

Poza shake’em przedtreningowym zdradził też skład napoju, który popija podczas ćwiczeń.

W jego wersji pojawiają się:

  • węglowodany z dekstryny
  • sól himalajska
  • EAA
  • kofeina 
  • kreatyna

To już bardziej zaawansowany zestaw, skierowany raczej do osób trenujących długo, ciężko i regularnie, a nie do kogoś, kto robi 30 minut lekkiej aktywności dwa razy w tygodniu.

Czy taki shake ma sens?

Dla przeciętnej osoby najważniejsze pozostają podstawy: całkowita ilość kalorii, białka, węglowodanów, nawodnienie i regularny trening. Shake The Rocka może być ciekawym rozwiązaniem dla osób, które trenują intensywnie, źle tolerują ciężki posiłek przed siłownią albo potrzebują szybkiej energii bez uczucia pełnego żołądka. Nie trzeba jednak kopiować wszystkiego jeden do jednego. The Rock waży, trenuje i żyje w zupełnie innym rytmie niż większość ludzi. Ale sama idea jest sensowna: przed ciężkim treningiem organizm potrzebuje paliwa, a nie tylko motywacyjnego cytatu i pustego żołądka. Ryż z białkiem w blenderze może brzmieć dziwnie, ale w świecie kulturystyki to całkiem logiczny patent. The Rock po prostu zrobił z klasycznego posiłku przedtreningowego wersję do wypicia.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (0)