Przepraszam panowie,ale natłok obowiązków,dodatkowo zostałem jeszcze przydzielony jako specjalista do innego tematu na naszym forum i tam również muszę zaglądać i doradzić w potrzebie
Materiał z treningu klatki i barków już mam od tygodnia ale brakuje czasu żeby go skręcić ale na pewno wrzucę,bo tylko tego treningu brakuje z serii "Dziennik Giszmana".
Ogólnie mija już 3 tydzień siły i muszę powiedzieć że jestem bardzo zadowolony z wyników, no może z wyjątkiem klatki piersiowej,która opornie idzie jeśli chodzi o siłę.
Co do wyników to:
Martwy Ciąg-( poprzedni rekord 210kg.)
1 tydz.:215kg-rekord
2 tydz.:220kg-rekord
3 tydz.:222,5kg-rekord
Pierwsze dwa tygodnie rekordy były bite z dużym zapasem,to ostatnie 222,5kg poszło już dużo ciężej, raczej nie będę już ryzykował podejścia do 225kg.za tydzień.
I tak z rekordu jestem zadowolony bo to skok aż o 12,5kg wiec jak na mój długi staż to dosyć dużo.
Na następnym treningu zmienię nieco taktykę i ostatnią,najcięższą serie będę atakował na 3 powtórzenia.
Przysiad ze sztangą:(poprzedni rekord 180kg)
1 tydz:175kg
2 tydz:180kg
3 tydz:182,5kg
4 tydz: nie udana próba na 185kg.
Jutro kolejne podejście,w zależności od samopoczucia będę atakował 185kg jeszcze raz albo zrobię 3 powt.z nieco mniejszym ciężarem.
Wyciskanie nogami ( rekord 500kg x 6 powt.)
1 tydz:480kg.x 6 powt.
2 tydz:500kg.x 6 powt.
3 tydz:520kg.x 6 powt.
4 tydz:530kg.x 6 powt.
Wyciskanie na ławce płaskiej (150kg.rekord)
1 tydz:145kg
2 tydz:150kg.
3 tydz:nie udana próba 152,5kg.
(tutaj wydaje mi się,że była duża szansa na wyciśnięcie tego ciężaru ale prawa ręka nieco została i kolega nieco pośpieszył się z pomocą,zresztą sami ocenicie na filmie bo jest nagrane)
Tutaj również w zależności od samopoczucia będę ponownie atakował 152,5kg albo zrobię 3 powt. z nieco mniejszym ciężarem.
Na początku tego tygodnia poczułem pierwsze objawy przemęczenia treningu z maksymalnymi ciężarami,ospałość,senność brak chęci do treningu.Układ nerwowy dostał konkretnie po dupie, to też zdecydowałem się na dwa dodatkowe dni odpoczynku od siłowni i dzisiaj wróciłem żeby zrobić biceps i triceps, to jedyne dwie partie których nie ćwiczę typowo siłowo.
Bombardo na GALWAY CITY GYM ćwiczę już od około 5 lat i czuję się tam jak w domu, jest fajny klimat,są inni zawodnicy więc jest super motywacja i wsparcie.
Ogólnie jest to najstarszy ale i najlepszy klub w Galway.
Zmieniony przez - GISZMAN w dniu 2011-07-15 00:09:37