Klata sztos, bez gadania
Taka micha na redukcji, chyba marzenie każdego
ale to już masz pewnie sprawdzone, jesteś chyba typowym ekto
Choć, pisałeś, że i tak głodny chodzisz...

www.pajacyk.pl
Jeśli pomogłem kliknij w pajacyka.
Ilość wyświetleń tematu: 765821
Taka micha na redukcji, chyba marzenie każdego
ale to już masz pewnie sprawdzone, jesteś chyba typowym ekto

www.pajacyk.pl
Jeśli pomogłem kliknij w pajacyka.
Na innych tak se, chociaż nic nie mówię, werdykt za parę tygodni
Na ustawce i otwarciu oczywiście chciałbym być, wszystko co związane z SFD, z Wami, jest dla mnie ważne i obecne w moim życiu od dobrych 12lat. Obecność w takich eventach to dla mnie powód do domu, jakkolwiek to brzmi, bo nie chce by ktoś pomyślał, że liże komuś dupę... Identyfikuję się z tym wszystkim i lubię tę całą otoczkę
Z drugiej strony dalsza jazda zależy teraz u mnie od stanu pleców i humoru- chuyowo zajechać na miejsce i czuć się jakbym wyszedł spod pociągu i oszukiwać się, że zaraz zrobię fajny trening
Wierzę, że będzie dobrze i że akurat będę miał wolne w pracy
Jakie, okaże się za parę tygodni, bo nie wiem ile pociągnę redukcję- celem na pewno jest obserwacja pasa, zbliżenie się do wymiaru pas/talia sprzed roku oraz spełnienie paru aspektów wymienionych w planie redukcji (prążki bark, tric, łezka itp). Założę się jednak, że oficjalny termin zakończenia redukcji nie będzie prezentował formy tak dobrej, jak sytuacja po miesiącu od niej, już na większych kcal i nabiciu
3100 też za niedługo mnie czeka, teraz mam 3600 i to już jest dla mnie granica myślenia tylko o jedzeniu i szukania jakiś zapychających sposobów, chore!
2 mocne na pewno by poprawiły humor znacznie
Mam straszny smak na szampana, bardzo lubię- jak skończę redukcję to zacelebruję to nim
Klatka wyszła fajnie, fakt, czekamy na efekt po redu
A głodny... zawsze, skoro przy 4500, to przy 3600 można sobie wyobrazić
Pobudka o 5:00, żeby zjeść i nie porzygać się u fizjo, dość sprawna i z werwą. Pogoda chuyowa, biało, taka mgła, ale przynajmniej jasno
Działamy! Po kolei:
Fronty rozegrałem trochę inaczej powtórzenia-ciężar. Hacki dołożone, poszło gładko, uwielbiam to ćwiczenie. Prostowanie na dobicie w zasadzie, w SS z uginaniem. No i seria łączona łydek, mobilizacja, cardio skrócone, bo dentysta zaraz i tyle.
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
Za sesję u fizjo 90zł, więc niemało. Warto iść jeśli czujesz, że cokolwiek jest nie tak. Ja lekceważyłem często pierwsze znaki i teraz mam. Rozciągać, zawsze się dużo rozciągałem po treningu, ale widać to było za mało. Zresztą u mnie głównym problemem jest praca siedząca i brak innych aktywności poza siłką... A korzystając z okazji zapytam- a kojarzysz starego bywalca forum Krzycha666?
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
Możliwe, że dlatego, iż siad doprowadziłem do bardzo optymalnej pozycji (rady Starreta, "Skazany na biurko"- Ty mi polecałeś zresztą, a od Banana go mam- dzięki Panowie!). Tak więc takie perypetie...powoli się do nich przyzwyczajam i zaczynam sobie wmawiać, że tak ma być. Choć wiem, że nie powinno, ale robię co mogę, i jest jak jest. Zresztą...co chwila, nawet po rodzinie spotykam ludzi w moim wieku lub znacznie młodszych, którym już proponowano nawet wymianę biodra- kuzynka ma 25lat, normalna zgrabna dziewczyna, ani nie przesadzała ze sportem, ani z lenistwem- usłyszała, że ma biodro starej baby i za parę lat musi to wymienić i póki co żyć z bólem
Żona wujka mojej Asi- 3 wysunięte dyski na dole + problemy z karkiem, praktycznie niezdolna do pracy, raz ma okresy, że chodzi na czworaka i musi mieć codzienne wizyty na prądach i krio, żeby zacząć funkcjonować. Chodzi na fitness i to ją trzyma w jakiejś tam sprawności. 32lata.
Mówiłem mu o Tobie i powiedział, żebyś śmiało pisał jak masz jakieś pytania, może coś pomoże i doradzi
Może dlatego, że podcięcie robi się coraz lepsze i więcej żyłek. Hantle skos z dużym czuciem, nisko, choć ost seria z 34kg nie była perfekcyjna. Bardzo polubiłem wyciskanie sztangi na płasko. Idealnie czuję piersiowy i widzę jak dobrze pracuje i uwydatnia prążki. Ciężary gejowe, ale nigdy nie było to moją mocną stroną. Obiecałem sobie, że będę doskonalił to ćwiczenie na masie, możliwe, że wrzucę je jako pierwsze podstawowe na klatkę. Wow, to byłaby u mnie zmiana kosmiczna
Seria łączona wycisku złączonych sztangielek i rozpiętek w bramie siedząc poezja. Tu trochę dołożyłem i wycisnąłem ostatnie siły z klaty. Miałem robić zdjęcia, ale nie ogolona to mało estetycznie i na pewno postępów nie byłoby widać, w swoim czasie, jest jeszcze wiele do roboty. Plecy standardowo, choć czułem je naprawdę fajnie (tak, dziś nawet zakwasy, co nie jest u mnie takie oczywiste!). Wiosło w leżeniu, pilnowanie lędźwi, mimo, że leżę, staram się spiąć poślady i brzuch by nie kołysać miednicą. Ciężary więc mniejsze o 20%(to już od 3 miesięcy), ale też wchodzi. Tym bardziej, że dziś repsy w górę. Podciąganie troszkę słabiej jak tydzień temu, ale i mnie odchylam/gibam się w tył i niżej opuszczam. Dobitka na hamerze, z przytrzymaniem dźwigni na spiętych plecach- to chyba po tym zakwas
Potem łączona- high row+narciarz, bdb. Zawsze po tym plecy eksplodują, arbuzy pod pachami
Na koniec RDL, podszedłem trochę ostrożniej niż ostatnio i skończyłem na 60, zamiast 70kg na 10x. Bardzo bardzo wolno faza negatywna, kontrola pozycji, oddechu i wszystkiego. Potem mobilizacje, szybki powrót w chatę i cardio na słońcu
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
B17 T13 /100g
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły