06.10.2016r.
1) rozgrzewka:
8 min ile wlezie serii 200 m wioślarz+15 over head squat+10 gobletów z 24KTB+3 wchodzenia na ścianę ( wall walks)
2) przygotowanie do rwania
3) EMOM 10'
2-3 rep power snatch, zrobiłem 50 kg w każdej serii. jestem z siebie dumny bo kiedyś 50 to był mój maks a teraz leciało w serii bez problemu. ogólnie zarówno technika w snatchu jak w c&j poszło znacząco do przodu. udaje mi się wejść o wiele szybciej pod ciężar i łokcie zablokować. podobno za wąsko daje nogi ale ogólnie i tak na duzy plus.
4) WOD
WOD1
AMRAP 5'
wkupne/buy in 150 DU/SUx2
12 thrusterów 40 kg+ 12 KTB 24 OH
tylko 5 min - kto skacze ten wie że jak sie zrobi single to to 300 przy dobrym tempie zajmie minium 3,5 min.
WOD2
AMRAP 5'
wkupne 100 DU/SU*2
9 thrusterów 50 kg + 12 ktb
WOD 3
AMRAP 5'
wkupne 50 DU/SU*2
6 thrusterów 60 kg + 12 ktb
Nie urwało dupy ale jako jeden z coachem i jeszcze jednym kolegą w ogóle wszedłem na ciężar deklarowany tj. powyżej 40 kg. nikt oprócz naszej trójki tego nie rozbił z facetów i dwóch lasek w ich kategorii. wdałem się nawet w dysputę z koleżanką czy lepiej robić więcej repów a lżej czy dokładać zgodnie z filozofia HI

nie doszliśmy do porozumienia. jak bym pozostał przy 40 kg a nie 60 to pewnie wynik miałbym topowy a tak powalczyłem sam ze sobą i to mi się podobało a walka w thusterah jest okrutna.
Po raz ostatni robiłem DU na mojej starej skakance która wazy 0,5 kg.
07.10.2016r.
3 little girls --> Grace + Kelly + Annie
For time
BUY IN: ( wkupne) GRACE 30 celan and jerk --> 60 kg
30 box jumps
30 wall bals
50 DU
50 sit ups/ brzuchy
30 box jumps
30 wall bals
40 DU
40 sit ups
30 box jumps
30 wall bals
30 DU
30 sit ups
30 box jumps
30 wall bals
20 DU
20 sit ups
30 box jumps
30 wall bals
10 DU
10 sit ups
time cap 45 min, zrobione w 33,50. nie urywało dupy( w porównaniu do liderki kondycyjnej 24 min) ale znowu poszedłem na grubo z grace ( debiut) jak jest deklarowane dla facetów to ma być deklarowane i nie ma p******enia

60 kg x30 rep ( clean and jerk) zajęło mi to 4 min 50 sec ale wiedziałem że mam w planie jeszcze 150 wall bali i 150 box jumpów więc chęć pójścia w pierwszym benchmarkowym wodzie na maxa mijała się z celem.
dzisiaj przyszła do mnie skakanka ( zamówiona przez klubu) z serii RF, poprostu przepaść jakościowa w porównaniu do mojego 0,5 kg badziewia. robiłem DU w każdej serii, oczywiście z podziałem bo 50 w serii nie walnę ale 20 bez problemu. kręcę się nadal jak porypany w lewo ale już mnie
ogólnie mimo zamykania ogona stawki to jestem zadowolony bo 30 podrzutów z czymś co kiedyś było moim maxem zrobiłem bez problemu a DU też już nie robiły takiego problemu.
ktoś stosuje
usztywniacze na nadgarstki? zaczynam powoli myśleć nad tym bo zanim mi się rozgrzeją dobrze do obciążenia to odczuwał lekki dyskomfort., taki brak luzu. do tego dochodzi zbita nasada z siniakiem.
ale jak by nie było i tak jest zabawa i to się liczy, rywalizacja z samym sobą i mega ludźmi na każdym treningu ( jakoś oszukiwacze już się wykruszyli na szczęście albo im dupy zaczęły marznąć i nie chodzą).
dzisiaj jeden kolo na mnie mega pozytywne wrażenie zrobił - zrobił wszystkie box jumpy jako skoki a nie wejścia. mega szacun.
przyznam że podoba mi się coraz bardziej podejście trenerki i trenera, pozytywne nakręcające świry dzielące się pasją i poczuciem humuru. jak trzeba zrypać to zrypią, jak podpowiedzieć to podpowiedzą a jak sarkastycznie podbudować/zdemotowywać to też to zrobią żeby w pięty poszło.
aha, ale jedna mega fajna dupa młoda przyszła
jest git
jedziemy dalej i nie śpimy!!!!