Cóż, kontuzji żadnej po negatywach nie złapałem, bo bark zaczął boleć już przy piętnastkachy po wyciśnięciu 15x90kg na ostatnim treningu mikrocykly. Mimo toego kontynuowałem i to mnie załatwiło.
Poza barkiem wszystko było ok i siła szła w górę w każdym mikrocyklu. Przy negatywach dorzucałem też sporo. Klatka na końcu 5tek szła 5x110kg, negatywów już z bólu nie zrobiłem. Barki też odpadły. Biceps 47kg, francuskie wyciskanie 52, mc 130, przysiad 110. Wyciąg plecy 70kg, wiosło 80kg. Plecy słabe bo bardzo mało dawniej ćwiczyłem. Reszta kiedyś naprawdę silna, można wiele podciągnąć pod pamięć mięśniową i fakt, że zaczynając HST ćwiczyłem zaledwie 3miesiące na nowo po ok 10 latach. Nogi i mc zacząłem dopiero na HST więc progres było ogromy.
Dawny staż to ok 6-7lat z przerwami. Osiągi w seriach (nie robiłem maksów na jedno powtórzenie): ławka prosta 145kg,
wyciskanie zza karku 90kg, biceps sztanga 60, wyciskanie francuskie 65, przysiad 180, mc130 (nie lubiłem go, miałem wówczas słaby chwyt). Najszerszy szedł tylko na wyciągu, w życiu nie podciągałem się. No może raz...