No to teraz ja :D
Mam plan na splita 3-dniowego:
A- klatka i triceps
B- nogi i barki
C- plecy i biceps
Dni treningowe to poniedziałek, środa i piątek.
Dwa treningi dziennie- wieczorem 40 minut aerobów. Teraz pojawia się właściwe pytanie :)
Zgodnie z rozpiską jaką otrzymałem od bardziej doświadczonego kolegi (trener z papierami :) ) moje treningi powinny wyglądać następująco:
1 tydzień: Pon- A, środa- B piątek- C
2 tydzień: Pon- B, środa- C, piątek A
3 tydzień: Pon-C, środa A, piątek-B
Jak widzimy dana partia ma aż 10 dni przerwy od treningu, a potem 4. Czy prawidłowym jest robić aż tak duże przerwy dla danej partii ? Czy wtedy nie dojdzie do regresu zamiast oczekiwanego progresu ? Czy nie lepiej robić stałe dni treningowe czyli pon- A, śr- B, piątek- C ? Czy taka rozpiska ma może jakiś głębszy sens ?