Bareq, winny jest ZAWSZE człowiek, bo to on decyduje sie na psa, i to on go wychowuje, a nie odwrotnie...nietety często bywa, że pies np.
Bullterier, czy Amstaff ma być lekarstwem na kompleksy.
Chodzą po tym świecie takie czubki, aby się czuć pewniej, byc królem ulic kupują sobie takiego Bogu ducha winnego psa...
Jest taki stereotyp: skoksowany gość (nie mam nic do biorących, ale biorących koks po kilku latach cwiczeń, kiedy koks jest im rzeczywiście potrzebny, nie lubie sezonowców, takich co robią 20 kg. masy w 2 miesiące, a pozniej traca 30 kg.!!!) i np. Pitbull, u mnie jest to dość popularne zjawisko...żeby było weselej organizują sobie pseudo walki psów, a psy te są bardzo uczuciowe, a jesli pan karze atakować...
Co do tego, że ktoś nie lubi np. psów bojowych, cóż ja mogę nie lubić np. Yorków i tego, że ich właściciele wiążą im kokardki na głowach, albo pudli chodzących do fryzjera.
A spanie z psem - teriery typu bull są ciepłolubne, więc zawsze ładują sie panu do łóżka...nie raz budziłem sie w nocy myśląc, że ktoś mnie dusi...a to tylko 33 kilogramowe bydle chciało mnie przykryc swoim ciałem.