wypuklina. Ponoć jest nieduża, ale trzeba to nastawić. Fizjo sie śmiał, że ciężko sie ze mną współpracuje, bo sie spinam i co chwile mi musiał przypominać, żebym sie rozluźniła
ale to jest naprawde silniejsze ode mnie 
"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html
to się porobiło
także to chyba babski odruch jak maca je obcy facet
mam nadzieje że sie szybko wykaraskam i wróce do deadliftowania, bo na razie na samą myśl o braku tych ćwiczeń szlag mnie trafia i wyć sie chce 
nie wyj nie wyj
Martusia a może do Mawashiego (o ile dobrze kojarzę) się odezwać po jakiś