07-12-2015R. DT
DIETA: na spokojnie, rozpędzam się znowu do 4,0: 3666 kcal, 262 białko; 343,3 ww; 138 t
TRENING: plecy + triceps
Ostatni z serii trening wiec pozwoliłem sobie na kombinacje. nie patrzcie na zrzut bo w rzeczywistości kolejność ćwiczeń była inna
1. ławka rzymska - 5 serii z obciążeniem. prostowniki czułem dość mocno więc w międzyczasie rozciągałem je.
2. wiosło na maszynie siedząc - 4 serie, fajny progres i zapas ciężaru. tempo 2-4-0; TUT pełną gębą
3. ściąganie wyciągu górnego - 5 serii z progresją, wykonywane jak wyżej. czuję jak mi najszerszy się napina i rozluźnia przy tym ćwiczeniu.
4. MC - celowo na 4 miejscu bo chciałem zobaczyć czy przetyranie prostowników spowoduje że będę mógł machać mniejszym ciężarem z podobnym rezultatem. wyszło tak jak coach mówił, nie trzeba mieć 160 na patyku żeby czuć wagę. 120 wystarczyło już.
5. szrugsy na wyciągu - za mały ciężar ale efekt będzie. tylko 4 serie.
6. triceps wyciskanie wąsko - 6 serii od 60 do 80 kg.
7. ściąganie linek wyciągu górnego - na tym jest piękna bomba w mięśniu, 4 serie
8. pompki na maszynie - też fajnie czuję triceps, tylko 4 serie.
9. basen - pływanie na plecach, 20 min.
trening lekko męczący ale pozytywny.
mam nową rozpiskę na przyszły cykl - do końca stycznia: będą 4 treningi w tygodniu.
TRENING I : Klatka ciężko + naramienne( przód i bok) - wtorek
TRENING II : Najszerszy + czworoboczny + tył barków - środa
TRENING III : Nogi + klatka lekko - niedziela
TRENING IV , domowy tric + bic - sobota
+ wiadomo basen *1,
rozciąganie kręgosłupa i miednicy *x14; drążek x7
jak czytam poszczególne ćwiczenia to wiem że będzie bolało ale o to chodzi

będzie ogień a z niego siwy dym!!!!
aż chce mi się znowu na poważnie trenować.
zakres powtórzeń 20-8
