Ja dostałem list z WKU ( w moim przypadku Mielec - Podkarpacie) pod koniec czerwca że mam sie wstawić u nich na rozmowę kwalifikacyjną 28 lipca - z racji że czekałem na to już od jakiegoś czasu to sie ucieszyłem, szczególnie że w tym roku skonczyłem technikum i na razie nie zaczynałem żadnej "kariery zawodowej" :D
Ale na początku miesiąca zadzwoniła do mnie pani z WKU i poprosiła abym wstawił się u nich wcześniej tj 13 lipca. Pojechałem - czekałem chwile w świetlicy po czym przyszła jakaś kobitka i poprosiła na ową rozmowę kwalifikacyjną. Ogólnie wyglądało to tak że pytała czy sie nie rozmyśliłem, czy nadal chce służyć, czy wiąże z wojskiem przyszłość i po kilku pytaniach o to samo w sumie, po jakichś 10minutach mnie wypuściła i kazała czekać na świetlicy nadal. Po chwili przyszła już inna kobitka (w Mielcu chyba same baby :P )i dała mi skierowanie na 14 lipca do Rzeszowa na badania psychologiczne na godzinę 8, oraz wspomniała że jak wszystko wyjdzie ok to mam do nich przyjechać 17 lipca po skierowanie na służbę przygotowawczą (czyli wszystko załatwione w tydzień). W tych papierach miałem wpisaną specjalność
kierowca kat. B więc po powrocie do domu sprawdziłem na stronie WKU że takowych kierowców mają szkolić w Grudziądzu.
No ale odnośnie badań:
Troche przed 8.00 wstawiłem się w tej pracowni psychologicznej w Rzeszowie. kolejka jak cholera... Ale okazało się że biora nas wszystkich an salę (jak w szkole - ławki, krzesełka i biurko naprzeciwko). Dostajemy testy w których mamy zaznaczyć TAK/NIE. Ogólnie testy takie jak pisał kolega w 1 poście tego tematu. Pytania "Czy kiedy śpisz widzisz płynące po niebie chmury" albo "Czy migają do Ciebie gwiazdy" wydają sie bezsensowne ale reszta to pytania o to samo rozsypane na 3 kartkach. Przykład" Masz pierwsze pytanie: Czy czujesz tylko ostre zapachy i teoretycznie odpowiadasz TAK a pytanie 254 czy czujesz delikatne zapachy i również odpowiesz TAK to coś tu nie gra. Wystarczy jednak pomyśleć i można to rozwalić szybko :) Potem test na spostrzegawczość - k****ska tablica i na niej w kwadratach liczby. Ogólnie można dostać oczopląsu jednak jeśli ktoś jest zainteresowany jak to dokładnie wygląda pytajcie a jakoś wam to rozrysuje w paincie :P Nastepnie troche pytan czysto matematycznych, dzielenie figór żeby wyszły kwadraty (nie jest to wcale proste jak sie wydaje), układanie po kolei historyjek z rozsypanych obrazków, skojarzenia - np masz wyraz DOM i skojarzenie do niego zaczynające sie na litere M......... i wtym wypadku Mieszkanie. Po tych papierkach idziecie do pomieszczenia z guziczkami :P I tak: lewa ręka czerwone - prawa zielone. A chodzi dokładnie o to że: siadasz przy stole gdzie masz dwa guziki - lewy i prawy. Kladziesz na nich dłonie a przed sobą masz 3 światełka. czerwone, żółte i zielone. Zabawa polega na tym żeby po zaświeceniu czerwonego nacisnac lewy przycisk a zielonego prawy. Na żółte nic nie klikamy. Nastepnie to tablica z czerwonymi guziczkami. U góry liczby i z lewej strony też. Swieca sie liczby a ty w miejscu przeciecia sie ich lini masz nacisnac przycisk. Tez jak trzeba moge to rozryswac bo chyba mało obrazowo rozpisałem. Na koniec rozmowa z panią psycholog i pytania czy nie byłeś bity w dziecinstwie, czy rodzice mieszkają razem, czy byłeś karany sadownie, jak sprawowałes się w szkole itp. Jak wszedłem o 8 rano tak wyszedłem o 13.00 ale z orzeczeniem psychologicznym że moge pracowac jako kierowca oraz pełnić służbę wojskowa wymagajaca szczególnych predyspozycji czy jakoś tak. A z tym do WKU Mielec znowu.
Po dojechaniu wreszcie do Mielca we wcześniej ustalonym terminie znowu czekanie na świetlicy ale tym razem przyszedł po mnie (sugerując sie pagonami) starszy chorąży. Poszedłem z nim do jego gabinetu - ten pisze coś na komputerze i daje mi kartke ze słowami:
2 wrzesnia do godziny 12.00 prosze się wstawić we Wrocławiu - Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych. Adres ma Pan na skierowaniu. Czyli raczej ze specjalności kierowca nici - ale sądząc po tym co
CSWIiCH ma w "ofercie" nudno nie będzie :)
***Dodatkowo (może są niewtajemniczeni :P ) za wszystkie przejazdy do WKU czy pracowni psychologicznej, a tekże potem do jednostki gdzie bedziecie szkoleni przysługują wam zwroty kosztów. W moim przypadku (jazda samochodem prywatnym) trzeba było podac numer dowodu rejestracyjnego, pojemnośc silnika i marke aucta. Dodatkowo oczywiście ile km przejechałem i dołączyć wezwanie bądx skierowanie. kasa wpływa na konto (też numer konta tzreba tam wpisać) do 1,5miesiąca. A ile? tego jeszcze nie wiem. Ja łącznie 2x Mielec i 1x Rzeszów zrobiłem około 350km Golfem :D
Jesli ktoś ma jakieś pytania odnośnie jeszcze tego co napisałem to zapraszam: odpowiem na tyle na ile będzie mi wiedza pozwalać.
