Ehh. A już miałem pisać w dzienniku u Tsu, że jedyne co mi się podoba z tej dyskusji to to, że rodacy jednak potrafią podyskutować na poziomie, bez obrażania się, wycieczek personalnych itp.
Skoro Wasze Ślubne są szczęśliwe i zadowolone z mężow i Wasze Dzieci są szczęśliwe to po jaką cholerę szukać zwady i chcieć koniecznie wyznaczać jedyny słuszny kanon męskości?
Skoro Wasze Ślubne są szczęśliwe i zadowolone z mężow i Wasze Dzieci są szczęśliwe to po jaką cholerę szukać zwady i chcieć koniecznie wyznaczać jedyny słuszny kanon męskości?
to jedziemy.

