Enki26wrobelixPoznań pozdrawia i nie polecam. Zapier* od rana do wieczora.
Poznań zapie? Tam tylko defilady i defilady, co pomaga zapomnieć o domu i przyzwyczajasz się powoli do tego ;) Współczuję jak ktoś jest w 2 kompanii, z jednym kapralem na czele, ale da się przyzwyczaić :) Grunt to się nie przejmować, i robić swoje, a jak już masz wszystkiego dość, to polecam czytanie książek naprawdę pomaga, lub dodatkowe bieganie po południu, można się zrelaksować i odpocząć dzięki temu. Ja tak robiłem i to mi pomogło przeżyć tam 4 miesiące, miło wspominam Poznań. Jeśli tylko chcesz się czegoś nauczyć, i wyciągnąć jak najwięcej to jest tam dobra szkoła, nie tylko wojskowa ale i też życia. Jak coś to pytaj. Pozdrawiam i wytrwałości życzę :)
Jak na razie brał 2 czasu na czytanie książek lub własne bieganie. Wolny czas dopiero po capstrzyk lub wniedzielę ale nawet i niedzielę zapieprzamy defilady.