Skończyłem SP 23 grudnia w Złocieńcu. Nie wiem co im się nie podobało. Zauważyłem, że odchodziły osoby młode, zaraz po szkole. Może w domu mama wszystko pod nos dawała i w wojsku nie potrafili się odnaleźć. Jak jest w Złocieńcu? Wiocha zabita dechami i jeden wielki beton
ale mój pluton trafił na dobrą kadrę, którą będę miło wspominał. Było widać, że to też ludzie. Szło z nimi pogadać na normalne tematy, pożartować itd a gdy wychodziliśmy na stałki to z częścią kadry byliśmy na "ty". Wiadomo w pierwszym miesiącu trochę pokrzyczeli, jak wszędzie, ale później było ok. Zdarzały się dni gdzie krzyczeli itd, ale chwile potem się z nami z tego śmiali
Ktoś tam pisał, że tel dostawali dopiero po zajęciach. U nas każdy telefon trzymał przy sobie, lub w szafce, tylko nie można było go używać na zajęciach.
ale mój pluton trafił na dobrą kadrę, którą będę miło wspominał. Było widać, że to też ludzie. Szło z nimi pogadać na normalne tematy, pożartować itd a gdy wychodziliśmy na stałki to z częścią kadry byliśmy na "ty". Wiadomo w pierwszym miesiącu trochę pokrzyczeli, jak wszędzie, ale później było ok. Zdarzały się dni gdzie krzyczeli itd, ale chwile potem się z nami z tego śmiali
Ktoś tam pisał, że tel dostawali dopiero po zajęciach. U nas każdy telefon trzymał przy sobie, lub w szafce, tylko nie można było go używać na zajęciach.
3