...
u mnie gadali żeby brać, a wyszło że wszystko dostałem i trzymać dodatkowych koszulek itd. za abrdzo w szafce nie mogłem, ponieważ wszyscy mieli jednakowo ułożone. Bielizna dodatkowa pod koszulkami, a skarpetki z boku ułożone mieliśmy. Ale to zależy od jednostki, każdy burdel jest inny ;)
Powinni Ci wszystko dać, wychodząc masz wszystko co Ci potrzebne. Ja jedynie miałem ze swoich rzeczy: środki higieniczne, jedzenie, bielizna termoaktywna, bielizna i jedzenie. Zawsze się gdzieś schowało. Zabrać możesz, a najwyżej schowasz.
Nie bierz zbytnio wartościowych rzeczy, bo mogą zniknąć. Nie znasz ludzi, a z czasem ogarniesz jak omijać zakazy ;)
Mundur polowy, mundur wyjściowy(wz.2010 :D na przysięgę i do kościoła), buty wojskowe, buty sportowe, trzy koszulki khaki(jedną zwracasz, trzymaj z wz210), dres niebieski x2, spodenki x2, koszulki niebieskie x2, ocieplacze ferdki, pantofle kąpielowe(czyt. klapki :D ), środki higieniczne(x3 kostka mydła, x2 maszynka do golenia(papier ścierny jest lepszy) pianka do golenia), x2 ręcznik, przybornik do butów(trzy szczotki i pasta(kup kiwi i szmatkę małą weź ;) )), piżama, skarpetki niebieskie na wf i kremowe na codzień, zasobnik, pałatka i druty i ochraniacze do wz2010 kolana/łokcie i wkładki do butów.
Skarpetki, gacie, maszynki do golenia i jedzenie, to najbardziej przydaje się mieć dodatkowo swoje. Szczoteczka i pasta do zębów, nie najgorsze, a pianka ujdzie. A skarpetki z wiadomych przyczyn.
Dostaniesz wkładkę mundurową i z części rzeczy będziesz musiał się rozliczyć. Wojsko daje :D
Bielizna termoaktywna dosyć przydatna, tylko pamietać żeby nie wystawała spoza koszulki. Oraz wkładki do butów mogą być przydatne, chociaż główny problem, to pięta i obtarcia, więc takie na obtarcia grubsze opatrunki z apteki, dosyć przydatne. Pierwszy miesiąc, to ciągłe wizyty w lazarecie z obtarciami i kilku odpada po części z tego powodu, śmieszne ale prawdziwe, widzą że to nie dla nich i bóle w stopach ich dobijają. Nie bójcie się, gdy mówią że wyrzucą was, bo będziecie mieli zwolnienia, kilka dni każdy może w ch%ja ciąć. A niektórzy długo potrafią, ale nie polecam ;) Nie opłacalne, być czarną owcą, bo będą j**ać i dawać najgorsze prace.
Jeśli chodzicie do szkoły, to leć po druk z pieczątką i pamietaj żeby było napisane że to TY chodzisz do tej szkoły i daty kiedy masz szkołę zaoczną, to masz murowane przepustki, nawet przed przysięgą potrafią puścić, chyba jedyny wyjątek.
Jedzenie suche, także wskazane przywieźć ze sobą, różnie z trzymaniem i wyjściami do sklepów. U mnie pozwalali trzymać schowane i były wyjścia z zawodowym do przepustki, a później były przepustki stałe. Ale u kolegi był beton i wyjście mieli jedno w tygodniu z ograniczoną możliwością wnoszenia...
To chyba wszystko z podstawowych rzeczy;)
A tak przy okazji, to cała ta specjalizacja i testy to pic na wodę, więc nie srajcie się jak tam pojedziecie. Na zawodowego, mało to daje, chociaż coś pomóc może
Jc. to pytać ;)