Szacuny
4806
Napisanych postów
13129
Wiek
30 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
771258
No to już od osoby raczej zależy. 10-15g więcej różnicy ci nie zrobi...
"Wszystko co teraz potrzebujesz to odrobina wyobraźni...Wasza wyobraźnia czy w to wierzycie czy nie, jest zwiastunem szczęścia jakie zagości w waszym życiu. Jeśli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego jak może być, to nie oczekuj, że kiedykolwiek to ujrzysz spoglądając w lustro"
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
diwadek - nie twierdzę, ze 20g to generalnie dawka optymalna, tylko akurat w taką celuję gdyż jest to ilosć pozwalajaća osiągfnać prób leucynowy, a pry okazji jest to też ilość która nie będzie zalegać na żołądku. No i co do johy: posiłek jem 2h przed treningiem, a johę na 20 - 30min przed wysiłkiem, czyli zacnzie działąć ona wteyd gdy poziom insuliny będzie spadać
radekcombo - raczje nie będę przekraczać 2,5mg na porcję, bo joha dobrze na mnie działą tylko w małych ilościach. W dużych (typu 5mg) jest u mnie wręcz niebezpieczna.
Szacuny
339
Napisanych postów
9131
Wiek
29 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
111571
Z jednej strony to się wydaje dziwne, że na Ciebie 5g działa mega mocno, a inni 20mg nie czują ..ale, na niektórych małe espresso zadziała wiele razy mocniej, niż na innych 600 czy 800mg kofeiny to, jakie nasz organizm ma zdolności adaptacyjne jest fenomenalne
A próbowałeś kiedyś sukcesywnie zwiększać z dnia na dzień dawkę johimbiny?
'There is no secret Secret is just CONSISTENCY WITH HARD WORK'
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
dideek - w przypadku działania termogeników zwiększanie dakwi jest konieczne jeśli chcemy je stosować dłużej niż 2 - 3 tyg. W przypadku tych substancji musi występować działanie pobudzające, jak nie ma pobudzenia - to działanie spalajace drastycznie spada. Tak wiec w przypadku samej johy też mam w planie zwiększanie dawki, ale zauważ, że skok z 1mg na 2 to będzie u mnie przyrost dawki o 100%. Chyba wystarczy NIe widze powodu by zwiększac np. o 500% ani by dodawać z dnia na dzień. Jest to bez sensu skoro czuję efekt już przy 1mg. Celem nie jest osiągnięcie wysokiej toleracnji czy też przyjmowanie 10mg johimbiny, celem jest jak najlepszy efket sylwetkowy przy jak najmnniejszych skutecnzych dawkach używanych środków. Johimbina jest szczególną substancja - bo przeciez to nie zabawką.
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2016-05-08 20:37:41
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
bartoszM - wit C olimpa wygląda lepiej choćby dlatego, zę ma dodatek substancji z którymi naturalnie w przyrodzie wystepuje. TRudno jednak zmierzyć na ile jest lepsza (i czy jest lepsza w istocie). Proszek ma to do siebie, że ma kontakt z tlenem - tak wiec może się utleniać. Poza tym proszek trzeba rozpuścić i pijąc narażamy szkoliwo na kontakt - jak by nie było - z kwasem, co też jest pewną wadą. Niemniej jednak nie są to nie wiadomo jak duze wady proszku, ja bym jednak kupił sobie mniejsze opakowania preparatu bo po co komu kg wit C? Licząc, że będziesz jadł nawet 1g dziennie, to starczy Ci na 3 lata.
Swoją drogą o tej porze roku łatwo dostarczyć nawet i 500mg wit C z konwencjonalnej żywnosci.
Szacuny
339
Napisanych postów
9131
Wiek
29 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
111571
Tadziu, a co kiedy ktoś np. dostarcza 5-6g wit. C(wiem, że jesteś zwolennikiem mniejszych dawek), bo walczy z kortyzolem?
A co do rozpuszczania - nie koniecznie. Sypiesz na język, przepijasz i proch nie ma kontaktu ze szkliwem.
Zmieniony przez - dideek w dniu 2016-05-08 21:00:21
'There is no secret Secret is just CONSISTENCY WITH HARD WORK'
Szacuny
22
Napisanych postów
181
Wiek
35 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
3096
Tej johimbiny też jestem ciekawa, jak to wyjdzie z weglami, bo kiedyś za lepszych sylwetkowo czasów stosowalam bez świadomości, ze do tego trzeba diety lc, i w dodatku nie miałam aż tak niskiego fatu, wiec zdecydowanie za wcześnie po nią sięgnęłam a mimo to tłuszcz z ud i pośladków, czyli u mnie z tych najbardziej opornych miejsc, zszedł w pierwszej kolejnosci:) więc było miłe zaskoczenie.