A dziękuję za docenienie kunsztu fotograficznego, choć niestety muszę przyznać, że mam w tej materii nieocenioną pomoc pewnej uroczej Specjalistki, z którą w zamian dzielę się jedzeniem %)
BTW: dziś waga 93,7kg. W zeszły weekend jedynie 2h szkolenia, a w ten weekend nie ma w ogóle, wiec jest szansa, że wszystko się ładnie utrzyma. No i jest też szansa, ze ten rok zamknę wagą 94kg przy niezbyt wygórowanym poziomie bf-u
Tak pokazuje analizator
Jeśli chodzi o pomiary, to:
- ramię 41,5
- talia: 82,5
nic innego nie mierzę. Trzeba wziąc pod uwagę, że aktualnie swoje też robi wieksza ilosć węgli w diecie, która podbija mi trochę masę ciała. Przyjmuję też
kreatynę, ale jest to suplementacja nieregularna i raczje w małych dawkach. Sądzę jednak, że przez węgle i kreatynę masa ciała moze być zawyżona co najwyżej o 0,5 - 0,7kg (co dodatkwoo obniża trochę bf podany w %). Progres jest ewidentny odkąd usystematyzowałem jedzenie weekendowe
Dla mnie najbardziej zadowalajace jest to, że wg pomiaru spadło wyraźnie z poziomu bf-u, nie tylko % ale też ilosciowo

Potwierdza to też miara - w talii mam mniej niż na starcie i potwierdzają coraz częstsze zapytania o "mój patent na taką waskularyzację"
Co ciekawe - jeśli chodzi o ciężary to bywało lepiej niż teraz, ale w sumie od 3 tyg w zasadzie trenuję planem "spontanicznym", co nie jest dobrym rozwiązaniem. Od poniedziałku się to zmieni, choć trochę komplikuje mi fakt, że będę mieć sporo wyjazdów zarówno w weekend jak i w tygodniu. Ale postaram się to ogarnąć.
A co do dalszych planów to zobaczymy jak będzie po świętach

)
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2015-12-11 10:18:31