Witam Was!
Jestem na IF'ie choć wcześniej sobie w ogóle nie mogłem tego wyobrazić!
Jest to o tyle wygodne, gdyż wstaję o 5;30, później praca na dole (górnik) gdzie przez kilka godzin jest lekkie aero
Jest to dla mnie o tyle fajne, że mam bardzo często do zabrania wielką torbę z narzędziami, innymi częściami na robotę i z prostego względu nie mam poprostu miejsca w torbie.
Wracam o 14:30 i rozpoczynam trening (chyba, że jest jakiś powód, że dopiero wybiorę się na trening za godzinę lub dwie to wtedy jem białko + tłuscze - bez węgli.
Dokupiłem sobie solo - johimbinę, synefrynę i kofeinę i od jutra wrzucam dawki 10+10+200 mg - 2 razy dziennie - rano i przed treningiem.
Czy kombo moje dietetyczno, treningowo suplementacyjne nie wygląda zbyt niebezpiecznie?
Szczerze to wolę treningi to lekkim posiłku gdyż są dosyć intensywne - trenuję triathlon - biegi bardzo długie, rower (delikatnie), basen (rzadziej - mało intensywnie). Często też rolki i 3 razy w tygodniu
trening na siłowni.
Co moglibyście mi doradzić odnośnie diety, suplementacji (dawek), treningu?
Nie liczę kalorii - chodzę ciągle nażarty po oknie żywieniowym. Fat się nieźle pali, na mieśniach widzę prążki i żyły.
Czy z rana przed, nie ukrywajmy, ciężką pracą nie zjeść też jakiegoś wiejskiego + kilka orzechów? (tylko wtedy cukier mleczny i joha - nie za bardzo?)
Czekam na wszelkie sugestie
I nie chcę LC - sądzę że przy takim intensywnym trybie życia węgle daję ponad tłuszcze - nie wykluczając też owoców i mlecznego - ale bez przesady of kors (czy słusznie?).
Pozdrawiam! tomaszS