2013.05.17
Czlowiek nie zna swoich mozliwosci ... ogolnie po wczorajszych zawodach nie czulem sie zle, ale nogi lekko dawaly o sobie znac chociaz nie az tak mocno jak sie spodziewalem. Zamiar treningu domowego dzisiaj jednak oddalal sie wraz ze wzrastajaca w dzien temperatura i duchota. I tak czekalem do 22:20, az moja malzonka wrocila z biegania. Wyszedlem na balkon i po prostu nie moglem sie powstrzymac ... ubralem ciuchy do biegania, ipoda wpialem w gacie, sluchawki zalozylem na uszy i ruszylem na trening zapominajac o wczorajszych zmaganiach, porazkach, dolach, bolu itd ... wyobrazilem sobie ze jestem maszyna i dzialalem jak maszyna :)
Trening
Wykonalem
trening wytrzymalosciowo - silowy wpisujacy sie w crossfit, a wygladal tak:
1 km bieg
Stacja 1: 5 podciagniec szeroko z pelnego zwisu; 10 dipsow z c.c.
0,5 km bieg
Stacja 2: 20 pompek pod skosem glowa w gore, rece szeroko
1 km bieg
Stacja 3: 5 podciagniec szeroko z pelnego zwisu, 10 dipsow z c.c.
0,5 km bieg
Stacja 4: 20 pompek pod skosem glowa w gore, rece szeroko
1,5 km bieg
Stacja 5: 5 podciagniec szeroko z pelnego zwisu, 10 dipsow z c.c.
0,5 km bieg
Stacja 6: 20 pompek pod skosem glowa w gore, rece szeroko
0,5 km bieg na zakonczenie
Przerw praktycznie nie bylo z biegu przechodzilem od razu do cwiczen. Jutro zrobie zdjecia moich przyrzadow :) oraz podam dane jak zgram z zegarka treningowego.
Wszystko razem zajelo mi 40 min.: 5,5 km biegu, 15 podciagniec, 30 dipsow i 60 pompek.
Odpoczywam ... pewnie poloze sie spac o 01:00 :)