SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT shiruetto

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 25178

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4607 Napisanych postów 8380 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 203926
I tak, mierzysz w kilku miejscach - przynajmniej brzuch, triceps, udo.

Zmieniły się pomiary czy waga jakoś ? Widzisz jakieś pozytywne zmiany w sylwetce ?

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html

Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
Sprawdzę jutro rano przed śniadaniem jak się ma waga i centymetry, ale tak na oko to niewiele się zmieniło.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
Wymiary i waga w zasadzie takie same, jak na początku.
62kg (Tanita w środę pokazała 61,2kg) i różnice w obwodach do 1cm.
Wizualnie mogłabym powiedzieć, że ciało jest minimalnie bardziej "zbite" i prawie zupełnie zniknął mi wałeczek pod pośladkami. Więcej różnic nie widzę.
Nie demotywuje mnie to, bo chodzę na siłownię przede wszystkim dlatego, że to lubię. Jednak czy po 2 miesiącach nie powinno być już jakichś zmian? Wszyscy wiemy, że w weekendy najczęściej nie liczę kalorii i jem poza domem, ale czy nawet jeśli wychodzę przez to w skali tygodnia na + zamiast na 0 i ćwiczę siłowo, to nie powinnam nabierać mięśni?


Zmieniony przez - shiruetto w dniu 2019-04-13 10:11:53
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4607 Napisanych postów 8380 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 203926
Rekompozycja to powolny proces. Jakieś pozytywne zmiany zachodzą z tego, co piszesz. Trzeba by było się przyjrzeć treningowi i progresji - ciało szybko się adaptuje i potrzebuje nowych bodźców - progresja w ciężarze bardzo wskazana na Twoim etapie. Te weekendy nieliczone mogą sabotować progres - zależy jak bardzo rozjeżdżają się kalorie.

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html

Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
Cały czas staram się dokładać ciężar, jeśli tylko czuję, że będę w stanie zrobić chociaż te 10-12 powtórzeń.
Myślę, że mogę zjadać nawet z 500kcal więcej w ciągu dnia. W domu jest głównie jedzenie o sporej zawartości tłuszczu (w stylu lchf, keto), a wiadomo, że wtedy łatwiej zjeść za dużo kalorii. Do tego prawie zawsze wpadnie trochę czekolady czy lodów. Z kolei na mieście czy u chłopaka makarony, ryże w ilości większej niż normalnie jem, czasem jakaś pizza czy trochę alkoholu.
Może powinnam w pozostałe dni jeść np. 100kcal mniej i w ten sposób zostawić mały zapas na weekend?
Edit: Tak mi jeszcze przyszło do głowy- jak duże znaczenie dla wyników i sylwetki może mieć ilość snu?


Zmieniony przez - shiruetto w dniu 2019-04-13 14:15:47

Zmieniony przez - shiruetto w dniu 2019-04-13 15:16:45
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4607 Napisanych postów 8380 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 203926
Nie, nie ucinaj, bez sensu.

Powiem tak. Zależy jakie masz priorytety. Jeśli priorytetem numer 1 jest sylwetka to uważam, że bez skrupulatnego liczenia kalorii może być ciężko uzyskać wyraźne rezultaty. Ciężko jest tez doradzać i proponować zmiany w diecie kiedy się nie wie dokładnie jak to odżywianie wyglada.

Ale jeśli nie chcesz podporządkowywać wszystkiego wokół sylwetki, liczenia kalorii i treningu, a chcesz odżywiać się zdrowo, trenować i cieszyć spotkaniami z chłopakiem i swobodnie jeść obiady u rodziców - to po prostu rób swoje, licz na tyle ile możesz, zwracaj uwagę na to ile i jak jesz w weekendy (staraj się jeść jak najmniej syfu, dokładaj warzywa gdzie się da) i trenuj. Efekty przyjdą wolniej ale prawda jest taka, że w dłuższej perspektywie wyjdziesz z takim podejściem na plus. Weź tez pod uwagę , że jesteś szczupła, rekompozycja to długi proces i efektów na zdjęciach nie będzie aż tak spektakularnych jak u osób, które mają kilkanaście kilogramów do zrzucenia.

Sen i regeneracja mają bardzo duży wpływ na sylwetkę, zdrowie i samopoczucie. Ile obecnie śpisz ?

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html

Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
Wczoraj zastanawiałam się, jaki jest w zasadzie mój cel w tym wszystkim.
Nie planuję żadnych startów w zawodach. Na swoją sylwetkę jakoś bardzo nie narzekam, chociaż wiadomo, że chciałabym wyglądać jak najlepiej. Po prostu fajnie by było, żeby te litry potu wylewane na siłowni było widać. Żeby móc powiedzieć, że mam wysportowane ciało. Najwięcej frajdy w tym wszystkim daje mi jednak samo dźwiganie. Marzy mi się, żeby tak jak dziewczyny tutaj, napisać kiedyś, że zrobiłam przysiad z 70kg, martwy z 90, a hip thrust z setką.
Równocześnie jestem w takim wieku, że nie chciałabym odmawiać sobie na każdym spotkaniu ze znajomymi kawałka ciasta zrobionego przez koleżankę czy pół dnia nic nie jeść, żeby móc iść z chłopakiem na obiad na miasto. Do tego dochodzi niestety mój brak silnej woli, bo taki kawałek ciasta pociąga za sobą najczęściej garść paluszków, 2 szklanki coli itp. itd. Później oczywiście mam wyrzuty sumienia i zastanawiam się, po co mi to było i czy znajdę czas na dodatkowy trening, żeby to wszystko spalić. Wiem, że to na pewno opóźnia efekty, ale też mam świadomość, że nie będę całe życie liczyć kalorii, dlatego chciałabym poprawić formę przy możliwie najmniejszych wyrzeczeniach, żeby móc ją w miarę utrzymywać. A że brak mi doświadczenia i mam świadomość, że wiele rzeczy mogę robić źle, to opieram się na Waszych podpowiedziach czy to w ogóle jest możliwe, czy dopóki nie będę ściśle trzymać się makro, to nic się nie zmieni
Co do snu, to ostatnio nie wyglądało to rewelacyjnie. Chociaż tragedii chyba też nie było, bo dawałam radę normalnie funkcjonować, trenować, uczyć się i dotrwać do weekendu Za to z plusów- włączyłam z powrotem te nieszczęsne powiadomienia o piciu i jak na razie całkiem nieźle działają, bo częściej wypijam te 2 albo prawie 2 litry niż nie wypijam.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
Przy okazji uzupełnię ostatnie dni:

11.04.19

Garmin
kroki: 18 486
rozgrzewka: 10:08min, 92kcal, HR 150
trening: 1:10:54min, 329kcal, HR 118

trening A
10min rozgrzewki na orbitreku

przysiad ze sztangą z tyłu 15/15/15/15x37,5kg
15/15/15/15x35kg
15/15/15/15x35kg
12/12/12/15x35kg
15/15/15/15x32,5kg
15/15/15/15x32,5kg
15/15/15/15x30kg
15/15/15/15/15x25kg


wiosłowanie sztangielkami w oparciu o ławkę 15/15/15/15x8kg na każdą stronę
15/15/15/15x8kg
15x6kg/15/15/15x8kg
15/15/15/15x8kg
12/12/15/15x8kg
15/15/15/15x7kg
10/10/10/10x8kg
10/10/10/10x7,5kg


rozpiętki ze sztangielkami na ławce skośnej 15/15/15/15xpo 6kg
15/15/15/15x6kg
15/15/15/15x6kg
15/15/15/15x6kg
12/12/12/12x7kg
12/15/15/15x7kg
15/15/15/15x6kg
15/15/15/15x6kg


facepull 15/15/15/15x10kg
Bardzo fajne ćwiczenie, chętnie przy nim zostanę
unoszenie ramion bokiem ze sztangielkami siedząc
15/15/15/15x2,5kg
15/15/15/15x2kg
15/15/15/15x2kg
15/15/15x2,5kg
15/15/15x2,5kg
15/15/15x2kg
12/12/12x2,5kg


wyciskanie sztangi na ławce poziomej, wąski rozstaw 15/15/15x16,5kg
15/15/15x16,5kg
15/15/15x15kg
15/15/15x15kg
15/15/15x15,5kg
15/15x13kg/15x15kg
15x10kg/15/15x15kg
15x10kg/12/15x15kg


uginanie przedramion ze sztangielkami chwytem młotkowym stojąc 12/12/12x6kg
12/12/12x6kg
12/12/12x6kg
12/12/12x6kg
12/12/12x6kg
12/12/12x6kg
15/15x4kg/12x6kg
12/12/12x5kg


plank 70s/60s/50s/45s
60s/60s/50s/50s
60s/60s/45s/45s
45s/45s/45s/45s


dieta
Niestety 2475kcal- B 119g, T 126g, W 221g :'-(
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 262 Napisanych postów 650 Wiek 22 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8391
12.04.19

Garmin
kroki: 9 963


13.04.19

Garmin
kroki: 10 787
rozgrzewka: 10:11min, 85kcal, HR 141
trening: 1:11:18min, 285kcal, HR 109 (przypomniało mi się o włączeniu aktywności dopiero po pierwszej serii bułgarów)

trening B
10min rozgrzewki na orbitreku

przysiad bułgarski 12/12/12/12/12xpo 4kg; na każdą stronę
wykroki chodzone
10/10/10/10/10x5kg na każdą stronę
zakroki na podwyższeniu z kettlem
12/12/12/12x8kg na każdą stronę
przysiad bułgarski
12/12/15/15x3kg na każdą stronę
12/12/12/15x3kg
15/15/15/15x2kg
12/12/12/15x1kg
15/15/15/15x0kg


wiosłowanie sztangą w opadzie 15/15x20,5kg/15/15/15x23kg
opuszczanie na drążku nachwytem
5/5/5/12
5/5/5/10
5/5/5/10
10/10/10/10
podciąganie na maszynie Smitha w oparciu o ławkę
7/7/7/7/7
6/7/7/7


wyciskanie sztangi na ławce poziomej, szeroki rozstaw 15/15/15/10x27,5kg
15x25kg/15/15/15x22,5kg
15/15/15/15x22kg
15/15/15/12x22kg
15/15/15/15x20kg
15/15/15/15x20kg
15/15/15/15x20kg
12/12/12/12x21kg


wyciskanie sztangielek chwytem neutralnym na ławce pionowej 6xpo 7,5kg/10/15/15xpo 5kg
12/12/12x6kg
15/15/15/15x4kg
15/15/15x4kg
15/15/15x4kg
15/15/15x4kg
12/12/15x4kg
15x3kg/12/12x4kg


wyciskanie francuskie sztangielki oburącz siedząc 15/15/15/12x7,5kg
12/12/10/8x8kg
12/10/8/8x8kg
15/15/15x6kg
15/15/15x6kg stojąc
15/15/15x6kg stojąc
12/15/15x6kg stojąc
15/15/15/15x4kg stojąc


uginanie przedramion ze sztangą podchwytem 15/15/15/15x10,5kg
15/15/15/15x10kg
15/15/15/15x10kg
15/15/15x10kg
4x15kg/8/15/15x10kg
12/12/12x15kg
12/12/10x15kg
12x11kg/15/15x11kg


unoszenie nóg w zwisie 12/12/12/10/10
12/10/10/10
12/12
12/12/12/12
12/12/12/12/12
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4607 Napisanych postów 8380 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 203926
Siła przyjdzie z czasem, niedługo i Ty będziesz robić 70kg w przysiadzie
Co do tych weekendów, ciesz się ciastkiem, pizzą i spędzonym czasem w miłym gronie, natomiast staraj się aby to jedno ciastko nie sprawiało, że rzucasz dietę w kąt i jesz drugie tyle. A jak już się zdarzy, to nie biczuj się i nie traktuj treningu jako kary.
Wiem, ze łatwo się mówi ale wierzę, ze Ci się uda.
1

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html

Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html 

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Taśmy do ćwiczeń

Nutlove-choco