SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

DT Lejjla - You think you have time

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 167732

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 549 Napisanych postów 7987 Wiek 49 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 99207
Dawaj numer. Bede trzymal za Was kciuki, i przebieral nogami - czy jest gdzies mozliwosc sledzenia zawodnikow online ?

Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/_DT_Xzaar._Triathlon,_cel_Double_IronMan_2017_-t1018057-s340.html

Cele 2016:

1. Sieraków Triathlon dystans 1/4 IM - http://triathlonsierakow.pl - 28.05.2016 - 02:34:12
2. Challenge Venice dystans IM - http://www.challenge-family.com/challenge-venice/ - 05.06.2016 11:47:48
3. Challenge Poznań ME dystans IM - http://challenge-poznan.pl - 24.07.2016 11:35:22
4. Ironman 70.3 Gdynia - http://ironmangdynia.pl/pl/ - 07.08.2016

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11205 Napisanych postów 52111 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 94 Napisanych postów 5856 Wiek 42 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 54640
Dudek, będę starała nie rozpędzić się przez pierwsze 10km. Co do jedzenia - nie wiem co wejdzie mi na śniadanie, może owsianka i kawa, a przed samym biegiem daktyle i woda. W czasie biegu piję co 5km (na zmianę wodę i izo), od 15km rozważam jedzenie - czekoladę lub cukier. Ustawię się za balonami na 3:45, więc tempo będzie komfortowe. Jeżeli kolano pozostanie bezobiawowe i nie odpadnie może ok 30km przyśpieszę
Ostatnia Cracovia nauczyła mnie, że plany planami, a rzeczywistość rzeczywistością, tutaj będzie taktyka zachowawcza
Jeżeli kolano się odezwie będę walczyć o 4h. Maraton biegnie się całe 42km

Spawaraczka, Xzaar kciuki bardzo się przydadzą

--------------------------------------------------------------
17.04.2015
Biegano

Dystans: 8.09 km
Czas trwania: 42:48

Jutro już będę grzeczna i nie idę na basen
--------------------------------------------------------------

Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_DT/Lejjla-t988136.html

"Mięśnie są pojętne jak woły robocze.Jeśli ostrożnie,krok po kroku,
zwiększa się obciążenie,uczą się je znosić."

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 549 Napisanych postów 7987 Wiek 49 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 99207
Niektorzy tu czekaja !!!

PS. Gratulacje !! Ale ja chce RELACJE !

:)

Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2015-04-19 15:16:25

Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/_DT_Xzaar._Triathlon,_cel_Double_IronMan_2017_-t1018057-s340.html

Cele 2016:

1. Sieraków Triathlon dystans 1/4 IM - http://triathlonsierakow.pl - 28.05.2016 - 02:34:12
2. Challenge Venice dystans IM - http://www.challenge-family.com/challenge-venice/ - 05.06.2016 11:47:48
3. Challenge Poznań ME dystans IM - http://challenge-poznan.pl - 24.07.2016 11:35:22
4. Ironman 70.3 Gdynia - http://ironmangdynia.pl/pl/ - 07.08.2016

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 518 Napisanych postów 10132 Wiek 52 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 68495
To i ja zasiadam na wirtualnej trybunie

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 885 Wiek 43 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 17458
Wielkie Gratki :)

" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.

Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."

http://www.sfd.pl/Spawareczka_wychodzi_z_krzaków-t1033235-s9.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11205 Napisanych postów 52111 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Wielkie gratulacje! Wynik piękny ! Mam nadzieję, że odczucia co do biegu podobne jak moje .

pozdr.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 195 Napisanych postów 9906 Wiek 34 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 174402
Mega wynik, gratulacje :)
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 94 Napisanych postów 5856 Wiek 42 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 54640
Jestem, żyję, chodzę, już coś spróbuje napisać

--------------------------------------------------------------
19.04.2015
14.PKO CRACOVIA MARATON 2015

Dystans: 42,195km
Czas: 3:49:55 (wg klasyfikacji)


(oczywiście nie wyłączyłam garmina po przekroczeniu mety. stąd 43km )


Trasa to dwie pętle. Parę krótkich podbiegów, dwa (oczywiście biegnięte x2) newralgiczne odcinki z wiatrem w twarz - Błonia i Bulwary Wiślane... (O matko jak tam piździło).


Ponieważ pogoda od rana była nijaka, nie bardzo wiedziałam jak się ubrać. Koniec końców, założyłam koszulkę termiczną z długim rękawem, a na nią koszulkę z pakietu startowego.... taaa od 3 km miałam już podwinięty rękaw. Kiedyś w końcu nauczę się zakładać worek przed startem
Ustawiłam się zgodnie z planem za balonami 3:45. Dwóch pacekamerów biegło stałym tempem i to właśnie do nich postanowiłam się przyłączyć. Biegło się świetnie, jak w transie. Grupa byłą na tyle duża, że nawet wiatr nad Wisłą nie był bardzo upierdliwy.
Wszystko pięknie, ładnie, pierwsza pętla jak marzenie, połowa drugiej też, aż do 33km.. Pęcherz groził eksplozją Grupa mi o kawałek odbiegła i się zaczęło .... Mój błąd, że nie wyprzedzałam, tylko po prostu zbiegłam do ToyToya. Próbowałam oczywiście nadrobić to 300m straty, ale utrzymanie tempa bez nich nie było już takie łatwe. W tym momencie wkracza głowa, brak punktu zaczepienia i takie tam. 40 i 41km były najgorsze - wiatr na Bulwarach pokonywany samotnie wydawał się 100x silniejszy, do tego ludzie biegnący stałym tempem zaczęli mnie wyprzedzać. Punkt z wodą stał się dziwnie długi. Mijany z zającami wydawał się taki krótki. Na 41km walczyłam żeby nie przejść do marszu (nie zawsze się udawało). Zaczęłam się wychładzać. Wystarczyło, że skończył się wiatr, pojawili kibice pod Wawelem i na Grodzkiej i nogi znów lepiej niosły, znów było cieplej. Do mety dobiegłam wycieńczona, z krokiem jak kobieta po porodzie, Pani rozdająca medale dwa razy pytała, czy na pewno nic mi nie jest Wejście na drewniany podest na którym był depozyt graniczyło z cudem, a siostra sugerowała aby w drodze powrotnej poczekać na tramwaj niskopodłogowy. Za to NIE BOLAŁO KOLANO, NIC A NIC Po gorącym prysznicu puściło, teraz po rozciąganiu i maści końskiej chłodzącej jestem po prostu trochę obolała i zmęczona. Bez patologi

Cóż, życiówkę poprawiłam. Nie tak spektakularnie, jak wydawało mi się jeszcze na 30km. Baa na 30 km sądziłam, że dam radę trzymać się ich do końca. Nie odnowiłam kontuzji, są wnioski na przyszłość, a jak to napisał mi znajomy w smsie, "Na szczęście będą kolejne biegi".
Dziękuje za kibicowanie i gratulację

Co do samej organizacji w dniu biegu - nie mam żadnych zastrzeżeń, dostępne szatnie, wystarczająca ilość ToyToi. Po biegu wszystko sprawnie wydawane, żadnych korków i czekania. Worki z depozytu wydawane w ekspresowym tempie. Nawet nie zdążyłam pokazać numeru a gościu już leciał z moim workiem. Jak dla mnie MEGA ! Jedyne co to mogli by coś zrobić z tym wiatrem

--------------------------------------------------------------

Zmieniony przez - Lejjla w dniu 2015-04-19 21:25:50

Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_DT/Lejjla-t988136.html

"Mięśnie są pojętne jak woły robocze.Jeśli ostrożnie,krok po kroku,
zwiększa się obciążenie,uczą się je znosić."

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 885 Wiek 43 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 17458
Gratuluję życiówki:) Pikny bieg!

" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.

Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."

http://www.sfd.pl/Spawareczka_wychodzi_z_krzaków-t1033235-s9.html 

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

prosze o pomoc w rozpisaniu treningu

Następny temat

trenujesz wolno czy dynamicznie?

electro
Polecane artykuły