jsdolan5. Tak jest w każdym ćwiczeniu. Czy to duży progres czy nie ? Dla mnie duży![]()
Błąd. Nie jest duży, 100% w dwa lata - taki progres jest potężny

Ilość wyświetleń tematu: 533722
jsdolan5. Tak jest w każdym ćwiczeniu. Czy to duży progres czy nie ? Dla mnie duży![]()

jsdolan5
Celem była poprawa siły i nie da się ukryć że postęp jest. Przykładowo 2 lata temu po 10 przysiadach ze sztangą 48 kg padałem na pysk. Teraz 100kg na plecach 10 powtórzeń robię spokojnie z głębokim siadem
![]()
Myślę, że progres możesz zacząć liczyć właśnie od połowy marca 2016 roku. Wcześniejszy okres to właściwie odbicie się od dna i powrót do właściwiej Ci sprawności fizycznej.
When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370

ojanSzajba jak prawdziwy stolarz ma wszystko dokładnie wymierzone.![]()
jsdolan - dobrze, że idziesz w sylwetkę - tam wszystko jest na oko![]()

When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370
. Nie analizowałem tego az tak dokładnie. Wczoraj przeglądałem moje papierowe rozpiski z początku treningów to 48kg jest z końca grudnia 2015 czy początku stycznia 2016 roku. Nie analizowałem jak mi to szło po kolei aż do teraz, musze się rzeczywiście temu przyjrzeć. Masz rację ze koniec marca 2016 było 1s x 10p - 99kg, a połowa stycznia 2018 było - 98 kg x 16p niby różnica nie duża ale jakość wykonania kolosalna i w tym kontekście na pewno mogę mówić o progresie. Co prawda wtedy byłem o 7 kg młodszy i o 2 lata lżejszy czy może odwrotnie
i do tego chciałbym wrócić. Lat mi nie ubędzie ale na wadze mogę stracić
. Siłowo naprawdę już dużo nie zyskam, a w siadach z powodu bólu kolan i niemożności wykonania przysiadów w pełnym zakresie z większym obciążeniem czuję tylko frustrację
. WS tez nie idzie mi najlepiej
. Dlatego zaczyna to być takie trochę bezsensowne bicie piany. Chce coś stworzyć na bazie treningu 5-3-1 nie wiem czy 3 czy 4 razy w tygodniu tak żeby każda grupę mięśniową atakować raz w tygodniu większą ilością ćwiczeń, ale tak żeby zwiększyć również wydolność jak najmniejszą utratą siły. To takie trochę chaotyczne, ale jakoś sobie to muszę w głowie poukładać. Zaczynam głośno myśleć jak Panteon
. Często marudzę o sylwetce a nic właściwie z tym nie robię
. Ostatni zryw był w zeszłym roku przy kracie na lato i jakoś się to znowu rozmyło
. Daje domyślenia. Pisz mi takie rzeczy częściej
jsdolan5Zaczynam głośno myśleć jak Panteon.
Często marudzę o sylwetce a nic właściwie z tym nie robię
panteonjsdolan5Zaczynam głośno myśleć jak Panteon.
Często marudzę o sylwetce a nic właściwie z tym nie robię
Witam w klubie!
Jest to pomocne!
Coś tam sobie myślisz, kilka osób to skomentuje i może coś ciekawego się wykluje.. Taka burza mózgów![]()
Z tą sylwetką i problemami z dietą mam jak Ty..

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły