dopiero odpalam w tle, ale już widząc opis i sam temat - wyczuwam nie do końca ścisłość, że tak powiem
Podobne badania (nie analizuję teraz czy dokładnie o tych mowa, ale niedawno toczyła się w tej tematyce fajna dyskusja) - prowadziły firmy zajmujące się sprzedażą supli...

Jak napisał w punkt koleżka "Na szybko sprawdziłem źródło ,, Geigy Pharmaceutical Company w 1992 skróciła swoją nazwę do Ciba, a ta z kolei połączyła się w 1996 roku z inną firmą farmaceutyczną, tworząc razem Novartis AG "
https://www.britannica.com/topic/Ciba-Geigy-AG. Jakoś nie ufam tym danym ^^"
swoją drogą- "głupie jabłko", a jednak -
https://www.researchgate.net/publication/242881202_Antioxidant_activity_of_fresh_apple
szlag, wiadomość była 3* duższa i wywaliło błąd... sklecę raz jeszczcze
kolejny cytat co do takich stwierdzeń:
"Wszystko zależy od metod oceny ich zawartości. Według prof Szostak-Węgierek przyczyn tych zależności raczej należy szukać w mniejszym zanieczyszczeniu próbek (w trakcie preparowania badanego materiału) oraz możliwości dokładniejszego oznaczenia danych wartości - czyli większej precyzji sprzętu, lepszych metod analizy. Warto sobie również zadać pytanie: jakie to były odmiany, w jaki sposób i gdzie uprawiane - bo to też ma wpływ.
Ogólnie padło stwierdzenie, że ze względu na kompletnie różną metodologię pomiarów nie powinno się porównywać wyników sprzed kilkudziesięciu lat."
smog - astma
urbanizacja i poziom hałasu - szum w uszach
sterylny tryb życia i nieuzasadnione diety eliminacyjne - alergie i nietolerancje
można szukać ubytków Mg w brokule lub podejść zdroworozsądkowo i spojrzeć szerzej
Co nieco o suplementacji
vita-min i śmiertelności -
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23255568 (ale widzę, że kompleksów nie polecają, to akurat super, choć z analizą włosa to się niezbyt zgodzę)
Dla mnie istotnym jest zaznaczenie jednej kwestii - ile jest stosunkowo stanowisk eksperckich, badań, zaleceń, opracowań i analiz dokumentujących prozdrowotny wpływ owoców i warzyw (a nawet soków!), czy tabel (czy to rodzimy IŻŻ czy USDA) przedstawiających zawartości, a ile - jak powyższe - ocierających się o stwierdzenia, że warzywa są bezwartościowe?
Każde ze stanowisk za to bezpośrednio określa, że w przypadku zbilansowanej, różnorodnej diety nie ma konieczności suplementacji związków mineralnych ani witamin (prócz witaminy D w naszej szerokości geograficznej, co jednak na ten moment jest i tak już mocno dyskutowane)
Na moje oko - bardzo wiele zależy od odbiorcy filmu - jeśli podejdziesz do tego jako do faktu "cóż, warzywa mogą się różnic jakością od starszych, będę jadł ich więcej i zadbam o zróżnicowaną dietę"" - ok, super!
Myślę jednak, że większość, szczególnie po tytule i początkowym straszeniem stratami, będzie szukało wyjaśnienia dla nie-jedzenia warzyw i włączenia dodatkowej suplementacji opartej na wątpliwy badaniu. A warzywa i owoce to nie tylko wita-min. Fitochemikaliów jest parę tysięcy, a ilu nie znamy?...
oooo, jest i hejt na zboża <3
i nie minerały, a związki mineralne
Co do sezonowości i żywności organicznej - no nie da się nie zgodzić:)
Zmieniony przez - PawelSzEvc w dniu 2016-12-07 12:00:30