badassgymcrossfit chyba jednak jest jednym z lepszych systemów, co by nie mówić technika kuleje ale zasuwają
Nie interesuje mnie sekciarska otoczka dla ubogiej techniki.

A to jest właśnie CF. Ciężki
trening obwodowy to nie jest własność Reebok'a, a nazwa to jeszcze nie system.
Afiliowane boksy i cały ich "profesjonalizm" to też mit. Byłem w afiliowanym boksie na treningu inauguracyjnym. Klnę się na wszystko, że dostałem instrukcję do WOD-a, która brzmiała tak: "Robimy 20 martwych ciągów. Każdy wie jak? No po prostu podnosimy sztangę z ziemi." I ludzie "po prostu podnosili sztangi z ziemi". 20 razy.
Byłem też u innego pro trenera CF i powiem, że dostałem w pióra, w 20 minut. Wcześniej jednak miałem 30 minut nauki: burpees (rozłożone na kolejne ruchy składowe), rzucania piłką lekarską o ścianę i wskakiwania na skrzynię. A potem po prostu miałem zrobić jak najwięcej obwodów złożonych z tych ćwiczeń w 20 minut. Dwa dni miałem problem z dojściem do siebie. To nie było budujące. To było obciążające.
Największa choroba naszych czasów: brak odporności odroczenie nagrody w czasie. Jako współwystępująca dolegliwość: brak zdolności koncentracji na jednym zadaniu. Stąd poszukiwanie treningu, suplementacji, metod, diet, które maksymalnie przybliżą nas w czasie do nagrody. CF to właśnie taka metoda. Bardzo sprawnie dodano do niej komponent "wspólnoty" i cnotę "zajazdu". Tak powstał produkt, który rozchodzi się jak świeże bułki.
Celebrowanie siły/techniki to najlepsza metoda, by nigdy nie poczuć zniechęcenia. Jak można się zniechęcić do czegoś co jest piękne?
http://www.centrumkb.pl/sila-to-umiejetnosc/