Fouad Abiad to kulturysta, który już od kilku lat nie startuje w zawodach. Jego kariera dość dobrze się rozwijała. Pod koniec 2008 roku po raz pierwszy zakwalifikował się na Olympię. Czterokrotnie startował w Arnold Classic. W 2015 roku odniósł zwycięstwa jedno po drugim podczas Europa Supershow i Vancouver Pro.

 

Później Abiad doznał kontuzji tricepsa co zmusiło go do rezygnacji ze startów. Niestety zaczął też mieć problemy z nerkami. Podczas niedawnego wywiadu w podcaście Straight Outta The Lair, Abiad krótko opowiedział o swoim stanie zdrowia i o tym, jak problemy z nerkami wpłynęły na jego karierę kulturystyczną. Powiedział:

„Nie chcę kończyć na dializie w wieku 55 lat”.

Zgony, które mocno uderzyły w świat kulturystyki w ubiegłym roku skłoniły Abiada do zastanowienia się nad swoją przyszłością. Ponadto motywacją do tego, by porzucić starty w kulturystyce była także jego żona, z której nie chciał zrobić wdowy. Obecnie jest w trakcie leczenia nerek komórkami macierzystymi. Z pewnością nie ma co rozważać już powrotu do sportu. W dalszej części rozmowy zaapelował do młodych sportowców, aby dbali o swoje zdrowie.

„Chcę, aby ludzie zdali sobie sprawę, że istnieje sposób na złagodzenie problemów, aby mogli dalej uprawiać kulturystykę i kochać ten sport. Nikt nie mówi, że zdrowo, ale może być zdrowszy sposób, niż taki w jaki ja to zrobiłem. Wielu kulturystów chowa głowę w piasek i udaje, że wszystko jest w porządku, co też zrobiłem”.

https://youtu.be/vuSzpbz6-Ew

W kulturystyce problemy z nerkami to dość częsty kłopot. Flex Wheeler przeszedł przeszczep nerki w 2003 roku pod koniec swojej kariery. Niestety jego nerki wykazują oznaki niewydolności. Na pewno stosowanie środków dopingujących nie jest obojętne dla zdrowia nerek. Szkoda, że dla wielu sportowców jest już za późno na naprawę zdrowia.

Polecamy również: Od czego kulturyści mają problemy z nerkami? Nerki a wysiłek fizyczny

Komentarze (14)
rarytas1

W tym sporcie nic nie da się zrobić zdrowiej. Idziesz na całość albo szorujesz poza pudłem. Zawsze znajdzie się ktoś idący po bandzie. Na 10 gramach zrobisz więcej niż na 4 gramach

1
Gats 2

No co Ty, popatrz jak wygląda ekipa WK, da się zrobić formę na scenę jak Saker na kawie piernikowej i puddingach;);)

2
lordknaga

Gats2 - ta cala ekipa z wk to cyrk na kolkach :-D pamietam jak jeszcze ten caly saker mial tutaj swoj temat... wszyscy naturalni a ten jeden gruby paczek, co cwiczy 10 lat a wyglada jak by nigdy nie cwiczyl, przyznal sie do walenia saa xD

1
lordknaga

szkoda ze tak malo detali podano... co mu bylo, jakie mial skutki uboczne, jakie mial wyniki krwi i moczu, co mu dolegalo i od czego (jak moze przypuszczac) mu sie te nerki rozchorowaly... wiadomo ze najwiekszy wplyw mial diury ale taki "znawca" jak fouad mogl by bardziej wejsc w szczegoly.

4
M-ka

Interesujące, że w tym roku nie ma tyle zgonów. Czyżby kulturyści i sportowcy nagle zaczęli znacznie ograniczać doping?...

1
blabrz

Dopiero jest 21 stycznia :)

4
M-ka

Mam na myśli większą część ubiegłego roku (mniej więcej od wiosny) i te trzy pierwsze tygodnie tego roku, tzn. prawie cały ostatni rok w porównaniu z okresem go poprzedzającym.

0
rarytas1

Cierpliwości M-ka jeszcze się zgony posypią

0
M-ka

To była ironia, rarytas1 ?
Nie czekam na żadne zgony, wręcz przeciwnie - cieszę się, że skończył się okres, kiedy tu co rusz były nekrologi, bo to było straszne i nigdy się pewnie nie dowiem całej prawdy: czy to był nieszczęśliwy wypadek, "zmęczenie materiału" czy skutek uboczny którego można byłoby uniknąć... A może nawet celowy "skutek uboczny"?
Gdyby mi było wszystko jedno, to pół słowem bym się nie odezwała ani wtedy ani teraz, tym bardziej wiedząc, jak to może zostać odebrane.

0
_Knife_

Spokojnie, o 90% śmierci się nie dowiadujesz i tak. Najbardziej znane przypadki się nagłaśnia.

1
M-ka

Na pewno prawda...
Wydaje mi się, że teraz z powodu celowo zasianej paniki nagłaśnia się o wiele więcej śmierci, niż przedtem (wcześniej też ludzie często
nagle umierali, tylko nie było wokół tego klimatu podejrzeń). Panikę wywołuje się żeby odwrócić uwagę od innych rzeczy, np.afer finansowych czy innych posunięć i pewnie tym razem jest podobnie.

0
Gats 2

Fouad... Szkoda, jeden z moich ulubionych kulturystów.

0
MalwaCK

Dlatego właśnie kulturystyka sportem nie jest i nie będzie nigdy.Jest wypadkową kilku czynników.

0
M-ka

Każdy sport też jest wypadkową kilku czynników, jeśli się przyjrzeć... Głównie genów, czyli czegoś kompletnie niezależnego od nas samych.
W większości sportach wyniki zależą od sprawności układu ruchu (zależnej głównie od genów i włożonej pracy), czasem też sprawności mózgu (znów geny plus praca), a w kulturystyce oprócz genów do układu ruchu trzeba mieć też geny do tolerowania szczególnie dużych ilości dopingu... i też bez pracy do niczego się nie dojdzie.

Imo wszystko zależy jak zdefiniujemy sport, ale geny , doping i praca występują wszędzie, tylko w różnych dyscyplinach chodzi o różne geny.

0