Zamiast treningu w poniedziałek, rajd po pogotowiach z synem. Podejrzenie o wyrostek. Na szczęście fałszywy alarm, ale tak mnie to zmęczyło psychicznie, że padłam jak kawka. Jeszcze jesteśmy w trakcie dogoterapii z córką, która panicznie boi się psow. To bardzo duzy stres. Nikomu nie życzę
We wtorek wzięłam córę i pojechałysmy na 3 dni do Radomia. Poszłam sobie na trening do tamtejszej siłowni. Na wolnych ciężarach była laska jako trener. Fajnie to wyglądało. Zwłaszcza kiedy dzieliła się uwagami z koksami
Siłka świetnie wyposażona. Zaplecze sanitarne też. Mega fajnie się ćwiczyło
Tydzien V, dzień 1, 23.07.14
1. WL 3x10-12
20 kg x 12, 25 kg x 5,4
20 kg x 10, 24 kg x 4,4
20 kg x 10,8,7
20 kg x 7, 20 kg x 5, 20 kg x 3
18 kg x 8, 20 kg x 6, 20 kg x 4
Te 25 kg to jakiś śmiech, myślałam, że mnie przygniecie....
2. Rozpietki na maszynie 3x10-12
15 kg x 12,12,10
3sztabki x 12, 4 sztabki x 10,8
3 sztabki x 12,10,8
2 sztabki x 12,10,10
5 kg x 10, 8,7
Jakaś dziwna ta maszyna była, taka jakby szersza. Mogłam wziąć więcej kg. Hmmm
3. Przyciaganie drazka dolnego do brzucha 3x10-12
Tu było niby 13 kg, ale jakoś tak ciężko, więc nie rozumiem tego obciążenia x 12,12,10
5 sztabek x 12,12, 6 sztabek x 8
5 sztabek x 12,12,12
5 sztabek x 12,12,8
5 sztabek x 12,10,10
Ciężko ocenic na innej maszynie.
4. Ściąganie drazka gornego do klatki 2x20
13 kg x 20,17 - też to dziwne 13 kg... A ledwo
4 sztabki x 20, 5 sztabek x 15
4 sztabki x 20,17
4 sztabki x 18,15
3 sztabki x 20,18
5a. Rdl na jednej nodze 3 x 8-10
12 kg x 7,8,7
12 kg x 8,8,8
10,8,8 x 8 kg
8,8,7 x 8 kg kettl
8,8,7 x 5 kg (po 2,5 w jednej łapie)
Próbowałam lepiej panować nad plecami, od razu szło trudniej.
5b. Przywodzenie 3 x12-15
37,5 kg x 15,12,12
35 kg x 15, 40 kg x 10,7
35 kg x 18,15,12
40 kg x 15,12,9
35 kg x 15,14,12
Ok
5c. Odwodzenie 3x12-15
27,5 kg x 15.13,12
25 kg x 15, 30 kg x 8,7
25 kg x 15,15,12
30 kg x 12,10,9
25 kg x 15,12,10
Możliwość zmiany co 2,5 kg. Super.
Pobrykałam jeszcze na maszynie, ktora pomaga w podciąganiu i takiej, ktora sie wypychaw tył cięzar stopą. Doopa i uda sie pala.
Micha na wyjezdzie czysta. Nieliczona.
Po powrocie cały piątek chodziłam do tyłu. Strasznie puchną mi kostki na wyjazdach. Okropieństwo. W życiu się chyba tego nie pozbędę. Oczywiście teraz w okolicach owulacji znowu brzuch jak z połowy ciąży. Koszmar.
Tydzień V, Dzien 2. 26.07.14
1.ściąganie drązka górnego prostymi rękami 2x20
2 sztabki x 20,20
2 sztabki x 20, 3 sztabki x 17
2 sztabki x 20, 20
20 x 2 sztabki, 18 x 2sztabki
16x 2 sztabki, 14 x 2 sztabki
Te 3 sztabki to chyba oszukiwałam ostatnio, bo tym razem sie nie udalo...
2.wiosło sztangą na ławce skośnej 3x8-10
Maszyna plus 14 kg x 12, plus 16 kg x 10,10
Maszyna plus 10 kg x 10, plus 14 kg x 10,10
20 kg x 10,10,10
17,5 kg x 10,10, 20 kg x 8
20 kg x 10, 25 x 9,6
Miałam robic jednoracz i zapomnialam.
3. Hip thrust na jednej nodze 3x10-12
10,10,10
10,10,8
10,10,10
10,10,8
12,10,10
4. Wznosy bioder ze sztanga z plecami na ławce 2x20
20 kg x 20, 25 kg x 20
20 kg x 16,15
20 kg x 17,16
20 kg x 20,17
Robilam z krazkiem na brzuchu. No nie wyobrazam sobie jak dokładać. Z krązkiem na brzuchu to obciazenie jest nierozlozone na boki....
5. Podciaganie drazka wyciągu dolnego pod brodę 3x12-15
4 sztabki x 15,14,11
4 sztabki x 11,10,9
3 sztabki x 15,15, 4 sztabki x 11
3 sztabki x 15,13,12
3 sztabki x 15,13,10
Tu dobrze.
Na koniec siady z piłką przy scianie ponownie i troche prób z trx-em. Podoba mi się to. Szkoda, że nie mam gdzie w chacie tego zawiesic
Jutro pomiary. Przez wyjazd i owu nie oczekuje cudów...