
Feel the pain and do it anyway...
Obecny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_Saida_2014-t993979.html
Ilość wyświetleń tematu: 171055

Feel the pain and do it anyway...
Obecny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_Saida_2014-t993979.html
A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html

"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html
Ale o tym za chwile.
. Plan był biec negative split, celując w okolicę 3:42. Plany zawsze są fajne, a najfajniejsze w nich jest to, że mają nas w dupie
Do 16km biegłam idealnie, lekko, równo, bezboleśnie. Siły miałam rozłożone tak jak trzeba. Nie bolał mnie goleń, nie bolał pośladek. Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Zaczęło się na 17km - jakby ktoś kłuł szpilą pod rzepkę. Potem nie mogłam zgiąć kolana. Kolejna faza - ból całego boku. Głowa siada. Na 24km napisałam smsa do Lady, że schodzę z trasy, bo CM i tak nie był celem sezonu. Jakoś tak nie zeszłam - doszłam do wniosku, że zimna woda pomoże. Lałam to kolano lodówą, którą dawali do picia. Pomogło. Potem jakieś mrożenie u Maltańskiej służby medycznej. Później marszobieg. Próbowałam oszukać głowię licząc do 10 - 10 kroków w marszu - 6x10 w truchcie - dawało radę. Bardzo pomagali kibice na trasie i ich doping. Uratował mnie inny biegacz. Szłam sobie przez któryś tam punkt żywieniowy przegryzając czekoladę i śmiejąc się sama z siebie, a tu słyszę - koleżanka biegnie. Zagadał mi ostatnie 11km. Dzięki takiej rozmowie o niczym przeszłam do marszu tylko dwa razy. Doczłapałam do mety, potem pokuśtykałam do strefy depozytów i rozwaliłam się na kocu ratunkowym i śmiałam sama z siebie i tej mojej pewności. Bo w niektórych sytuacjach tylko poczucie humory może nas uratować - poczucie humoru i dobry fizjoterapeuta
Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_DT/Lejjla-t988136.html
"Mięśnie są pojętne jak woły robocze.Jeśli ostrożnie,krok po kroku,
zwiększa się obciążenie,uczą się je znosić."
Aktualny dziennik: http://www.sfd.pl/_DT_Xzaar._Triathlon,_cel_Double_IronMan_2017_-t1018057-s340.html
Cele 2016:
1. Sieraków Triathlon dystans 1/4 IM - http://triathlonsierakow.pl - 28.05.2016 - 02:34:12
2. Challenge Venice dystans IM - http://www.challenge-family.com/challenge-venice/ - 05.06.2016 11:47:48
3. Challenge Poznań ME dystans IM - http://challenge-poznan.pl - 24.07.2016 11:35:22
4. Ironman 70.3 Gdynia - http://ironmangdynia.pl/pl/ - 07.08.2016

Zdjęcia w moich dziennikach są mojego autorstwa i stanowią moją prywatną własność. Nie zgadzam się na ich publikowanie w jakiejkolwiek formie poza tym tematem
Podsumowanie konkursu Przemiana sylwetki 2011:
http://www.sfd.pl/konkurs/filonka_podsumowanie_str69-t725666-s69.html#post8
Podsumowanie konkursu Przemiana sylwetki 2013: http://www.sfd.pl/PODSUMOWANIE_KONKURSU_PS_2013/FILONKA-t953383.html
Aktualny dziennik;
http://www.sfd.pl/filonka/DT__2013_redukcji_ciąg_dalszy-t955419.html
If you really want to do something, you'll find a way. If you don't, you'll find an excuse.
NO MORE EXCUSES!!
jesteś wielka i gratuluję takiego samozaparcia. Oby kolano szybko zostało przywrócone do pionu. Zdrówka życzę 

A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły